niedziela, 30 stycznia 2011

Koszmarny sen Polaka

Muszę sie Wam prywatnie przyznać. Miałem koszmarny sen.
Śniło mi się że musiałem wstać wcześnie  rano.                 
Włączyłem japońskie radio i założyłem amerykańskie spodnie,
wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki.
Zaparzyłem brazylijska kawę po czym z holenderskiej
lodówki wyciągnąłem niemieckie piwo.

Siadłem przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleciłem
internetowe zakupy w Anglii.
Pospiesznie wsiadłem do czeskiego samochodu i pojechałm do francuskiego hipermarketu na zakupy.

Po uzupełnieniu żarcia o hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino
wróciłem do domu.
Na rosyjskim gazie zagotowałem włoską zupę.
Nareszcie mogłem wygodnie rozsiąść się włoskiej kanapie i......siegnąć po gazetę drukowaną po polsku
Jestem od dawna bezrobotny więc skrupulatnie przjrzałem ogłoszenia o pracy.
Przerzuciłem wszystkie. Dla osób po moich studiach,znowu nie ma !
       
               
Zlany potem obudziłem się.
Poszedłem do łazienki.Ogoliłem się Wszedłem pod prysznic i odświeżony
włączyłem japońskie radio, załozyłem amerykańskie spodnie....

                    
Zastanawiam się : "Dlaczego, qźwa, w Polsce nie ma dla mnie  pracy ?

Graś leci do Kairu po Platfonsów,PiSowcy piechotą

USA i Turcja ewakuują swoich obywateli z Egiptu

Nasi też nie gorsi, Jak pamietamy w chwilach  zagrożenia nasz dzielny MSZ zawsze zarzekał się ,że "naszych" nie opuści w potrzebie.Media pękały w szwach od nadmiaru doniesień o tym  jak MSZ troszczy się o obywateli na urlopach w ameryce łacińskiej. Ale nie w Egipcie.
 Tym razem jakoś cicho o tym ,co się dzieje z naszymi Rodakami w Egipcie. Nad kwestią tą zapanowały egipskie ciemności.
 Widocznie platfonsy doszły do wniosku ,że w Egipcie szlajają się na urlopach tylko PiSowcy, bo zachęcał ich do tego Prezes. No to  niech ich teraz ratuje.
  Do Egiptu , jeśli omyłkowo albo za handelkiem zaplątał się ktoś z "naszych", wyśle się Grasia , który ostatnio udowdniał swoja sprawność w operacji Dolomity '11.
 Hałastra niech sobie wraca pieszo albo wynajmie karawanę.
 
      Przebywającym obecnie w dużych ośrodkach miejskich zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w miejscach publicznych oraz unikanie ewentualnych demonstracji i tłumnych zgromadzeń" - czytamy w komunikacie zamieszonym w po południu na stronach internetowych MSZ.
Ministerstwo uspokaja, że w chwili obecnej bezpieczeństwo obywateli polskich przebywających w kurortach turystycznych w Egipcie nie jest zagrożone.Ciekawe kto im o tym powiedział? Bin Laden?
 Z ostatniej chwili. CNN informuje;
  The escalation of protests across Egypt on Sunday has prompted businesses and governments to evacuate their citizens and clients from the country.
Czyli wszyscy się ewakuują ,a nasz nieRząd daje Polakom "dobre rady". Widocznie sondaże pokazały że nie ma co sie spieszyć albo rządowy szaman od PiaRu na urlopie a reszta się ślizga  na sprzęcie który mają obowiązek reklamować.
 Widzicie ! Tym razem nawet nie wiedzą ilu obywateli Polskich znajduje się tam w stanie zagrożenia.
Nasza władza ma to w d..e i rozkoszuje się MAKiem.

Kuchnia Bialego Domu. Dziś rebelia po egipsku.

Gdy wybuchły zamieszki w Egipcie, Waszyngton musiał desperacko poszukiwać właściwej na nie reakcji.
      Prezydentowi Obama informacji dostarcza zespół bezpieczeństwa narodowego w przeznaczonym do tego pomieszczeniuw Białym Domu.
Podczas pierwszych trzech kolejnych dni trudno było im oderwać sie od biurka.Teraz zgromadzeni w gabinecie swego głównego szefa próbuja ukształtować amerykańska reakcję, obserwując oświadczenie Hosni Mubaraka.
f.Pete Souza
     Włączone są dwa telewizory. Jeden pokazuje relację CNN , drugi satelitarna transmisję Al Jazeera. Ktoś robi popcorn w kuchence mikrofalowej , bowiem od czasu 9.11 nie da się juz zamówic dostawy pizzy. Poprostu samochód z dostawą na telefon nie zostałby ,jak za dawnych czasów, wpuszczony.
    Nastroje nie są najlepsze poniewaz wszystko wskazuje iż spirala napięć nakręca się w kierunku haosu w Egipcie.Szybki biurowy sondaż napawał nadzieją że Mubarak pójdzie w ślady Prezydenta Lundona Johnsona, który w obliczu masowych protestów oświadczył iż nie będzie się ubiegał o reelekcję w najbliższych wyborach prezydenckich.
   Takie oświadczenie Mubaraka o odejściu ze stanowiska postawiłoby USA przed nowymi wyzwaniami, ale przynajmniej uspokoiłoby egipską ulice i dało czas na zastanowienie.
  Egipski bloger
    Kiedy Egipski Prezydent przemawiał, kilku arabsko języcznych tłumaczy dokonywało przekładu, optymizm zdechł. Mubarak oświadczył że dymisjonuje swój rząd i zacząl opowiadać o reformach. Jednocześnie potwierdził, że nie zamierza rezygnować.
    Rozległy się pomruki i zaczęło sie potrząsanie głowami. To nie było wystarczające aby uspokoić tumult w połowie egipskich maiast. Dodatkowo sugestie Mubaraka że demonstracje sa wynikiem większego spisku aby zburzyc stabilizację Egiptu , brzmialy groźnie. Mubarak zapowiedział wcześniej na piątek , mobilizację armi teraz wygladało na to,ze zamierza jej użyć.Kiedy Mubarak skończył ktos wyraził pytanie które tłuklo sie w glowach wszystkich obecnych:" Dobrze, a co mamy robic teraz?"
     Teraz przyszedł czas aby zareagował Prezydent.
   W ciągu tygodnia gdy kryzys przeradzał się w burzę, administracja reagowała wolno, jakby o jeden krok za późno. Stało sie tak dlatego iz ani wywiad ani dyplomaci na miejscu nie przewidzieli rzeczywistego rozwoju wypadków. Nwet jeśli zdawano sobie sprawę że cały arabski świat jest przytłoczony frustracją z sytuacji w której despotyczne reżimy nie są zdolne wyjść naprzeciw potrzebom ludzi, szczególnie młodziezy.
    Sekretarz Stanu Hilary Clinton w swoim wystapieniu w ostatnim miesiącu ostrzegała liderów Arabskich ze narastają niepokoje i należy się spodziewać rebelii jeśli sztywny reżim i korupcyjne instytucje nie zostaną zreformowane. Było to najdobitniejsze ostrzeżenie jakie kiedykolwiek zostało przekazane przez Amerykńskiego  przedstawiciela tej rangi a kilka dni później nastąpiły rozruchy w Tunezji.
    Kiedy zaczęło sie w Egipcie , ton wypowiedzi był inny a oficjalny komentarz  Clinton był mieszanką faktów i nadziei. " Nasza ocena sytuacji wskazuje że rząd egipski jest stabilny i poszukuje dróg aby właściwie odpowiedzieć na potzreby i oczekiwania narodu", powiedziała, i nie trzeba było dlugo czekac aby przekonac się że fakty znacznie przekroczyły oczekiwania.
     Po długiej dyskusji zdecydowano że Przeydent Obama nie będzie zwracał się bezpośrednio do Mubaraka. Uznano , jak podały dobrze poinformowane źródla iż rozmowa prezydenta z prezydentem, pozostanie jako rozwiązanie w razie konieczności. Wymiana zdań mogła postawić Obame w sytuacji ,ze musiałby opowiedzieć się i potwierdzić czy Waszyngton popiera pozostanie Mubaraka u władzy.
     Zdecydowano się na droge dyplomatyczną. Ambasada w Kairze skontaktowała się z doradcami Mubaraka. Uwzględniono także przywódców innych państw regionu. Wydarzenia w Kairze były postrzegane jako wzrastające obawy przez inne rządy.Im dłużej ekrany telewizyjne wypełnione sa obrazami z Kairu tym bardziej prawdopodobne sa zarzewia rewolucyjne w innych stolicach.
     Przekaz administracji USA był jasny: dla własnego dobra Mubarak powinien uspokoić napięcia oferując ustepstwa.
    W miedzyczasie Mubarak mobilizował armię a każdy wie że piatek jest w świecie arabskim dniem modlitwy, ale może być świadkiem największych demonstracji. Mobilizcja armi wskazywała,że Mubarak zamierza słumić zamieszki siłą.Stwarza to niebezpieczeństwo rozlewu krwi a opinie zarówno analityków jak regionalnych liderów wskazywały że rozlew krwi i zabici w każdej skali moga rozniecić pożar nie tylko w Egipcie, ale w całym regionie.
     Czy ostrzeżenia Obamy miały wpływ na decyzje Mubaraka nie do końca wiadomo. Wojsko w piątek na ulice Kairu i innych miast  wyszło ale nie użyło broni i Mubarak po raz pierwszy pokazał się w telewizji.
    W międzyczasie egipska delegacja wojskowa skróciła planowane na tydzień rozmowy w Pentagonie i wróciła do kraju.Pentagon wyraził gościom najlepsze życzenia oraz nadzieję że pokojowe rozwiąznia pozwolą na kontynuację dlugotrwałej dobrej współpracy ( wyrażajacej sie sumą 1.3 mld $ rocznie, przekaz dość jasny).
    W piatek po południu zespół doradców z Hillary Clinton, wiceprezydentem Bidenem i doradca d/s bezpieczeństwa Tomem Donilon uznał , że Prezydent Obama powinien osobiśćie rozmawiać z Mubarakiem. Biały Dom zorganizował rozmowę. Była to interwencja, która znacznie podniosła stopień amerykańskańskiego zaangażowania w konflikt.
    W swoim  oficjalnym telewizyjnym wystąpieniu z Białego Domu Prezydent Obama potwierdził że aministracja bezwarunkowo wspiera żądania demonstrantów ." Naród Egipski ma prawa które sa niezbywalne" powiedział Prezydent Obama i także powiedział " naród Stanów Zjednoczonych będzie tych praw bronił  zawsze i wszędzie". Prezydent przestrzegł obie strony przed przemocą i przekaz był jasny : " Kiedy Prezydent Mubarak zwrocił sie do Egipcjan , obiecał więcej demokracji i lepsze szanse ekonomiczne.
   Rozmawiałem z nim po tym wystapieniu i powiedziałem mu że na nim spoczywa odpowiedzialność aby słowom nadać treść, aby podjąć odpowiednie krokii działania aby spełnić te obietnice. I dodal:"jesteśmy gotowi aby współpracować z rządem egipskim i  całym narodem Egiptu aby osiągnąć te zamierzenia".To przyrzeczenie zostało odebrane jako gotowośc współpracy ze spolecznościa Islamska, krok dotychczas niespotykany.
    W tym ostatnim tygodniu administracja amerykańska przebyła długą drogę.
(Źródło:John Barry, Newsweek,30.1.2011)
PS. Doniesienia z ostaniej chwili wskazuja że rodzina Prezydenta Mubaraka została ewakuowana do Londynu(niepotwierdzone).

sobota, 29 stycznia 2011

Jestem MOHEREM i jestem z tego DUMNY!

" I am mohair man and I am proud of it" .Nawet po angielsku brzmi fajnie.
Nie dajmy się zepchnac pod scianę i wykorzystujmy skuteczne techniki samoobrony przeciwko  napastnikom.Marsz moherowych beretów niech będzie zaczątkiem wielkiej akcji.
Jak widać akcja Ob Ciachowa jest pyszna jak kremówki w Wadowicach, przeznaczona i realizowana glównie przez młodzież. Ale czemu by akcji nie rozszerzyć pokoleniowo i pokazać, że można i należy być dumnym nawet wówczas gdy komuś się wydaje ,że obraża nas nazywając "moherem".
No bo coż kojarzy się z osobą tak szlachetnie określaną : szlachetny wiek, uczciwość, wiara, szlachetność, dostojność, szczerość , ofiarność, patriotyzm. To czego się tu wstydzić?
Zreszta sięgnijmy do żródeł samego słowa.
Moher (mohair). Pochodzenie nazwy.Władysław Kopaliński podaje etymologię z jęz. arabskiego muchajjar (ﻤﺨﻴّﺭ, dosł. doborowy, wyborny). The Collaborative International Dictionary of English sugeruje też pochodzenie z francuskiego "moire" -przypominający marmur.
No to czego tu się wstydzić. Nasz "cudotwórca" wywolujac hasło "moherowa koalicja" może sam wydał na siebie wyrok. Bo co sie stanie jeśli moherowa koalicja stanie się .....polską ..... tak, tak to możliwe, polską TEA  PARTY i przeprowadzi moherową rewolucję.
Co biedacy poczną jeśli i w Polsce zrodzi się na mohair moda. Bo niby czemu nie :
               
                
a można nawet i tak:
      
Tak. To wszystko MOHER. Moher jest COOL i TRENDY !!

 Ponadto zawsze, jako dobrze wychowane mohery , powinniśmy się za przysługę zreważować. Proponuję zacząć nazywać naszych dobrodziejów hmm... już wiem. Karakułowcy.              
Jako że:
    Na złodzieju czapka karakułowa.

Karakuły — nazwa skór lub futerz jagniąt owiec rasy karakuł pozyskanych z jagniąt zabijanych zwykle około 2-3 dnia życia lub pochodzących z wywołanego sztucznie poronienia.
Rodzaj tworzywa jak najbardziej dla nich odpowiedni bo:
  1. uzyskiwany w drodze ABORCJI ,tak  bardzo z reguly przez nich popieranej
  2. większość ich pomyslów to pomysły poronione
A my bądźmy dumni, ze jesteśmy moherami. Ja jestem.

Jak skorzystać z doświadczeń Tea Party

  Dziś kiedy rezydenci rządowi nawet nie zmrużą powieki ,gdy aparatczyki sowieccy zwą Polskę " małym krajem", a jeszcze niedawno sami nazywali siebie przywódcami mocarstwa . Dziś kiedy opozycja przypomina bardziej kalkulator niż partię polityczną i nie wie co robić. ze strachu przed i tak fałszowanymi sondażami. Trzeba znowu brac własne sprawy w swoje ręce.
 Tak też budzi się do życia ruch " mocherowo-obciachowy" , który jak mi się wydaje, słusznie chce skorzystać z wzorca Tea Party. Ruchu spolecznego, anie wbrew nazwie parti politycznej. Ruchu który w tłumaczeniu na język polski nazywa sie rónie prosto i swojsko, "herbaciarze". Toż to tak, jak moherowcy.
                        
 Tea Party jednak wyraźnie zdefiniowała swoje zasady, o co walczy. Uczynił to w swoim programie Glenn Beck , którego można nazwac animatorem ruchu. Coprawda miał do dyspozycji kablowy Fox, ale i moherowcy mają jeszcze ostatnia szansę spopularyzować swoje zamierzenia, dopóki nie zamknięto ostatnich prawicowych programów w TV.
 Spójrzmy więc jak swoje pryncypia określał ruch Tea Party :

9 Principles, 12 Values

The 9 Principles
1. America Is Good.
   ( Polska jest moim najwyższym Dobrem )
2. I believe in God and He is the Center of my Life. God “The propitious smiles of Heaven can never be expected on a nation that disregards the eternal rules of order and right which Heaven itself has ordained.” from George Washington’s first Inaugural address.
( Wierzę w Boga i ON jest moim przewodnikiem w życiu )
3. I must always try to be a more honest person than I was yesterday. Honesty “I hope that I shall always possess firmness and virtue enough to maintain what I consider to be the most enviable of all titles, the character of an honest man.” George Washington
( Zawsze muszę próbować być lepszym czlowiekiem niż byłem wczoraj )
4. The family is sacred. My spouse and I are the ultimate authority, not the government. Marriage/Family “It is in the love of one’s family only that heartfelt happiness is known. By a law of our nature, we cannot be happy without the endearing connections of a family.” Thomas Jefferson
( Rodzina to rzecz święta. Moj współmałżonek i ja jestesmy jedynymi autorytetami, a nie żaden rząd, żadna "wladza" )
5. If you break the law you pay the penalty. Justice is blind and no one is above it. Justice “I deem one of the essential principles of our government… equal and exact justice to all men of whatever state or persuasion, religious or political.” Thomas Jefferson
( jeśli złamałem prawo muszę ponieść tego koszty. Sprawiedliwość jest ślepa i nikt nie może być ponad sprawiedliwością )
6. I have a right to life, liberty and pursuit of happiness, but there is no guarantee of equal results. Life, Liberty, & The Pursuit of Happiness “Everyone has a natural right to choose that vocation in life which he thinks most likely to give him comfortable subsistence.” Thomas Jefferson
( Masz prawo do życia, wolności i dążenia do szczęścia, ale nie ma żadnej gwaranacji że wszyscy mają mieć równe efekty)( mieć tak samo )
7. I work hard for what I have and I will share it with who I want to. Government cannot force me to be charitable. Charity “It is not everyone who asketh that deserveth charity; all however, are worth of the inquiry or the deserving may suffer.” George Washington
( pracuję ciężko na wszystko czego sie dorobiłem i mogę się tym podzielić z kim zechce. Rząd nie może zmuszać mnie abym był czyimkolwiek dobroczyńca )
8. It is not un-American for me to disagree with authority or to share my personal opinion. On your right to disagree “In a free and republican government, you cannot restrain the voice of the multitude; every man will speak as he thinks, or more properly without thinking.” George Washington
( Nie jest działaniem antypaństwowym jeśli nie zgadzam się z władzą lub jeśli dzielę sie z innymi moją opinią )
9 The government works for me. I do not answer to them, they answer to me. Who works for whom? “I consider the people who constitute a society or a nation as the source of all authority in that nation.” Thomas Jefferson ( Rząd pracuje dla mnie. To nie ja mam go sluchać, to Rzad ma sluchać MNIE )
The 12 Values
* Honesty * Uczciwość
* Reverence *Cześć
* Hope * Nadzieja
* Thrift *Zapobiegliwość
* Humility *Uniżoność
* Charity *Miłosierdzie
* Sincerity *Szczerość
* Moderation *Umiarkowanie
* Hard Work *Uczciwa praca
* Courage *Odwaga
* Personal Responsibility *Osobista odpowiedzialnośc
* Gratitude *Wdzięczność
To wszystko komentarza nie potrzebuje.
Przypuszczam , ze znajdzie sie wielu takich , którzy się zdziwią że o takich rzeczach się mówi i ze od takich walorów moze zależeć sukces w polityce. Z niektórymi walorami pewnie niektórzy spotkali by się po raz pierwszy a jeszcze więcej jest takich , którzy  nie stosuja ich  w praktyce i byłoby im przykro, gdyby musieli teraz zacząć.
Ale dla takich ludzi miejsca w polityce być nie może.
Miałem  zamiar napisać tu kilka nazwisk osób z " opozycji" które chciałbym zapytać czy podpisaliby się pod tymi pryncypiami i walorami. I myślę , że wkrótce to zrobię.
 Zróbmy, proszę , ten pierwszy krok .Pierwszy krok do naszej  przez nikogo,niezawłaszczonej ( niczyich namiestnikow badż komisarzy ) Niepodleglej Ojczyzny. Ona na nas czeka i wyciąga stesknione za nami dłonie.
Wspomagajmy organizacje marszu na Warszawę. Przywdziejmy moherowe berety na znak wspólnoty myśli i dążeń.
Przywróćmy naszemu Białemu Orłowi miejsce na sztandarze.

 PS

 Nie dlatego abym się czepiał , ale ponieważ PiS dobrze życzę zwracam uwagę. Gdy wejdziesz na stronę parti ;www.pis.org.pl/unit.php dowiesz sie jedynie o władzach (kierownictwie) , histori i jak się zapisać. Ale spróbuj sie dowiedzieć za czym PiS jest albo przeciw czemu. NIEOSIĄGALNE ! Więc jak sie mam do ku nim skłonić. Tylko ze względu na Przezesa i resztę?
A tu też PiS tylko że bodajże Słowacki ale potrafi pokazac o co mu chodzi:
   

CO ŽÁDÁME:

1) Nízké daně. Radikální snížení daňové zátěže považujeme za nezbytný předpoklad ozdravění české ekonomiky.
2) Úspory. Prosazujeme okamžité zahájení programu úsporného nakládání se státními prostředky (audit současného stavu, přezkoumání státní podpory veřejnoprávním institucím a neziskovým organizacím, prošetření neprůhledných miliardových zakázek v resortech ministerstev dopravy, obrany, školství a vnitra).
3) Regulaci imigrace. Nekontrolovanou imigraci považujeme za jednu z příčin vážných sociálních konfliktů. Prosazujeme proto zavedení přísných podmínek pro imigraci do ČR, včetně jazykové zkoušky a zkoušky ze znalostí historie a kulturních zvyklostí hostitelské země.
4) Svobodnou zahraniční politiku. Prosazujeme obnovu plné suverenity České republiky a návrat EU k původní podobě ryze hospodářského společenství, v němž se spojují ke vzájemně výhodné spolupráci suverénní národní státy.

CO ODMÍTÁME:

1) Další neodpovědné zadlužování země.
2) Přebujelou a neprůhlednou byrokracii, která je živnou půdou korupce.
3) Zneužívání lidskoprávní problematiky k omezování práv a svobod občanů (např. tzv. „antidiskriminační“ legislativou).
4) Útoky na tradiční morální a sociální hodnoty ze strany státu, institucí veřejné služby nebo organizací čerpajících státní prostředky. (Propagaci homosexuálních svazků a adopce dětí homosexuálními páry, propagaci euthanasie a pod.).
5) Vizi evropského superstátu, která omezuje veřejnou kontrolu politické sféry, prohlubuje byrokracii a dále vzdaluje politiku občanům.
   MOŻNA ? ..... i tak TRZEBA !

Ludzie! Czemu w Polsce nie jest lepiej a tylko inaczej

Polakowi dobrze jest jak jest ,a czuje się bardziej szczęśliwy gdy mu się wmówi, że mógłby mieć gorzej.
Do tego na codzień statystyczny Polak jest bezmyślnym  krótkowzrocznym bałaganiarzem ,który poznawszy na imprezie przystojną inteligentną dziewczynę,  pół roku później żeni się z zezowatym kulawcem. Zapomniał bowiem od tamtej wziąć numer telefonu a nawet zapytać gdzie mieszka i jak się nazywa.
Z tego samego powodu  naoglądając się w TVN wieści o róznych wadach, niedoskonałościach i przywarach Jarosława  Kaczynskiego ,wybiera sobie beznadziejnego zDziadziałego Komorowskiego. No to jak ma być lepiej ?
  Weźmy rządy. Wielomilionowy ruch Solidarność wydawało się że na wieki przekonał i stare i młode pokolenia , że od komuny trzeba trzymać się z daleka. I kogo wybrano ? Kwaśniewskiego na dwie kadencje +SLD.
Kpina to z histori czy idiotyzm. Tak. Masz racje.Jedno i drugie.
Mało tego .Chwilę potem , czyli dzisiaj , media pienią się z zachwytu, że SLD-owcom słupki rosna. Rosna słupki, bowiem tworzą je głupki. Głupki skłonne popierać nawet kogoś takiego jak Palikot.
Do tego Polak głupszy jest niż dziecko.Dziecko, które dopiero nauczyło się raczkować. Takiemu dziecku jeśli coś powiesz, coś obiecasz to ono już będzie to dlugo pamietać. Ale nie dorosły.
Dorosły zachowuje się jak tuman(potocznie: człowiek tępy, ciężko myślący). Takiemu tumanowi wystarczy tylko coś obiecać, zadowolić go choć na chwilę ,a on już bedzie chodził zadowolony bez końca. Nie obchodzi go , że tak naprawdę  nic z tego obiecanego cudu nie będzie.
                          
Polska zatumaniona jest na 46%. Tyle jest  tego stworzenia co to  jak barany do rzeźni, idą do glosowania i robią  wszystko, aby upolować kaczora.
Żadna afera, żaden skandal nie zostały w Polsce do końca wyjaśnione. Przez całe ostatnie 20 lat. Może ktoś z Was dać choć jeden przyklad rozliczonego przekrętu ( nie żartujcie o Rywinie) ,uczciwie osądzonej sprawy?Czytałem ostatnio że pan Stokłosa sposobi się zostać Senatorem.
 Igrzyska trwają, zmieniaja się konkurencje i zawodnicy,ale nie ma zwyciezców. Sa tylko przegrani i oczywiście są nimi wyłącznie wyborcy-obywatele. Była afera hazardowa? . No toż pewnie , że nie było. Ukarano winnych? Owszem, jeden nawet musial zostać Marszałkierm.
Zagnojono budżet i rozdęto deficyt ponad wszelka miarę?. Jasne . I co ? Twórca tego bałaganu miał awansować w hierarchi partyjnej.
Wybito czołówkę elity polskiej? Jasne . I nawet włos nikomu z glowy nie spadł i nie spadnie.Mało tego. Śmierc 96 osób jest doskonałą przykrywka do podwyżki podatków czy kradzieży pieniędzy z OFE, wieszania ale Orderu Orła Białego na szubrawcach.
  To jak ma być lepiej, skoro ci broją, ci co kradną, ci co mordują, ci co kłamią i fałszują, ci co płuczą  ludziom mózgi w mediach mają  się coraz lepiej i lepiej. Tak dobrze, że lepiej nie mowić.
Czy ja myślę, że ta notka coś zmieni?. Nie, nie myślę.
Po pierwsze nie wszyscy ją przeczytaja, a wiekszość co czytała jutro o niej zapomni. Zgodnie z zasadą socjotechniki. PiaRdowcy pokryją ją bzdurnymi sensacjami, nie mającymi żadnego praktycznego znaczenia, jak choćby kolejnym idiotycznym doniesieniem ze " śledztwa" smoleńskiego.
 Zniknął gdzieś szykowany pakiet ustaw zdrowotnych ,który nie zmieni NIC  ani w poziomie ani w  zakresie usług leczniczych. Nic na taniej, bo przecież nie o obywatela martwi się ten nieRzad. Ale za to w całym  galimatiasie o niekonieczności posiadania doświadczenia praktycznego przez lekarzy, przy internetowych zapisach do niedouka lekarza i internetowej recepcie na leki refundowane zaprzyjaznionym producentom, spokojnie poutyka się prywatyzację wybranych , upatrzonych szpitali. Przedweszystkim tych dobrze wyposażonych przez Orkiestrę (za Wasze) . Że akurat teraz o tym cicho?  Cicho , bo to tak jak z dziecmi w domu. Jak ich nie słychac to z pewnościa coś psocą. To jest złowroga cisza.
Dobrze sie czujecie? No to fajnie. Bo jest taki gatunek czlowieka (akurat wyleciało mi z głowy wlaściwe okreslenie), który zawsze czuje się dobrze i szczęśliwie. Ma  to na co zaslużył.
 Jest teoria wedlug której nie powinno sie narzekać na swoich politycznych liderow. A to dlatego, że  lider jest niejako wypadkowa poziomu i jakości środowiska jakiemu przewodzi. Jest tylko jego reprezentantem .  Właśnie dlatego Polacy doświadczani są licznymi wpadkami i wypadkami.
Trzeba zmieniac szybko i duzo, aby wszystko zostalo po staremu.
                     
Ta zasada jest od dawna w naszym kraju stosowana. W 1956, 1968, 1970, 1980, 1989. Dlatego żyjemy w PRL-bis, gdyż na takie zmiany pozwalamy.
PS. Kogo dziś obchodzi jakie są konsekwencje wypadku "busa", jaka pomoc dostali powodzianie, kto jest winien śmierci górnika-emeryta. NIKOGO ! Bo to bylo" wczoraj". Na tym bazuje WŁADZA, której NIKT nie rozlicza z przeszłości . Wszyscy daja się nabierać na OBIECANKI .Wkrótce nastapi zmęczenie materiału i nikt nie będzie pytał kto jest winny wypadku smoleńskiego. Zresztą tak naprawde to już nikt nie pyta.Właśnie po 9-ciu miesiącach ciąży Anodnia urodziła i podzruciła nam BĘKARTA. Media donosza, że może nai najładniejszy ale to nasza wina ( i gen.Błasika).
 

Kto mówi " to nie zamach" naraża się na śmieszność

Należy się zgodzić z uproszczoną definicją:" Jaka wizyta, taki zamach". W przypadku Smoleńska faktycznie nie była to wizyta turystów w skansenie.
 Zamach – działanie polityczno-przestępcze mające zwykle na celu osiągnięcie  celu w sposób nielegalny np. obalenie aktualnej władzy, czy też wyeliminowanie osoby (zwykle osobistości zajmującej ważne stanowisko państwowe. Czy trzeba to określenie rozwijać.
Katastrofa – nagłe i nieoczekiwane wydarzenie niosące ze sobą negatywne skutki: straty materialne oraz straty w ludziach. Polskie prawo karne penalizuje  sprowadzenie jak i niebezpieczeństwo sprowadzenia katastrofy (art. 173–175 KK)

  Czy słyszeliście kiedykolwiek o jakichkolwiek problemach z wyjaśnieniem katastrofy. Czy w którejkolwiek katastrofie uniemożliwono państwu którego obywatele zostali w niej poszkodowani udzielania pomocy i blokowano udział w jej wyjaśnianiu, niszczeniu dowodów lub dezinformacji.Chętnie widziano za to pomoc międzynarodową. Polska też takiej pomocy wielokrotnie udzielała.

Generał Sikorski- zamach na Gibraltarze.

 Przez wiele lat też mówiono tylko o wypadku lotniczym, a jednak......
 Dowiemy się jednak pewnie tyle samo , co i o tym zamachu...
                             
 "racja stanu" znowu ważniejsza od prawdy ....
 Agca pełnił tylko rolę Tutki. Był narzędziem. Gdzie reszta?

Milcz chamie, kiedy JA mówię, lekarstwem na PO-wca.

Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłą i godnością osobistą„ tak uczył w skeczu z kaberetu Dudek majster hydraulik swego czeladnika. Do sytuacj o której za chwilę pasuje też drugie stwierdzenie z tego samego skeczu " nie bądź pan rura i pan nie pękaj"
 Nie mam okazji (na na TVN nie wydam ani centa) oglądania hucpy jaka na codzień wyprawia sie w polskich tzw.mainstreemach. Opieram się na tym co mogę przeczytać. Ze zdumieniem więc przeczytałem (http://niepoprawni.pl/blog/2183/monika-olejnik-i-konwencja-chicagowska) iż  w programie tow Stokrotki, znów zakrzyczano przedstawiciela PiS , pana Błaszczaka.
 Szkoda mi trochę pana Mariusza , ale tylko trochę i muszę mu tak jak majster w skeczu dać radę : " UCZ SIĘ  MARIUSZ "
  Na ryczącą jak krowa  w/g europejskich standardów) HGW, na wrzeczącego Niesiołowskiego, bezczelnego Grasia jest tylko jedna metoda . Pokazał ją nikt inny jak mentor PO A.Wajda w Ziemi Obiecanej w scenie odejścia z pracy pana Horna. Przerywającym wypowiedż, nie dającym dojść do słowa funkcjonariuszom należy rzucić prosto w twarz;
  " MILCZ  CHAMIE < KIEDY  JA  MÓWIĘ" (czyli konwencja peowska)
                        
 Jak wiadomo słowo "cham" nie jest obraźliwe i wolno tak było zwracać się nawet do Prezydenta.
 Z nimi inaczej poprostu nie można. Każa odrobnie nieznanej im kultury odbieraja jako oznakę słabości.

Efekt Coolidge'a.

Jak powszechnie wiadomo,atrakcyjność partnerki z reguły dość szybko facetowi mija. Nauka uzasadnia to tym,że mężczyzna nie jest przenaczony do życia w monogami. Może dlatego populacja kobiet jest liczniejsza niż facetów.
 Popęd seksualny człowieczego samca wzrasta w momencie zmiany partnerki.
 To właśnie jest Efekt Coolidge'a .
 Fakt wzrostu libido przy zmianie partnerki potwierdziły empiryczne doświadczenia na szczurach. Okazuje się,  że także inne gatunki zwierząt podlegaja tej samej zasadzie. Należy dodać iż kobiety nie są właściwości tej pozbawione, więc szanse są wyrównane.
 Skąd wzięło sie to określenie? Od Nazwiska Prezydenta USA Johna Calvina Coolidge (ur.w1872r.  w Plymouth,Vermont zm. 5 stycznia 1933 r. w Northampton, Massachusetts) , 30 prezydent Stanów Zjednoczonych.   Republikanin.W chwili kiedy piszę te słowa, jest jeszcze rocznica jego śmierci.
Otóż pewnego razu , wraz z żoną, zwiedzał fermę drobiu.
          
Pani Coolidge na wieść, że kogut może odbywać dziesiątki stosunków dziennie,
                                 
powiedziała: Proszę powtórzyć to panu Coolidge'owi!.
           
Gdy to zrobiono - prezydent spytał: A czy za każdym razem z tą samą kurą?.
Usłyszawszy: Nie - ciągle z innymi, polecił: Proszę szybko powtórzyć to pani Coolidge!.
                       
 Miłego wypoczynku światecznego życzę.

Smak łez i aromat herbaty w 112 Kongresie USA.

 Daj Boże , aby w tym Nowym Roku, Polsce przydarzyło się przejęcie sterów przez opozycję. Bo tak dalej być nie może.
 Niezwykle emocjonalny nowy Lider Większości w Izbie Reprezentantów  Republikanin John Boehner, ze łzami w oczach przejął przewodnictwo.
                                    
                   dałem                                       ale teraz znowu moje
        Boehner płakał  w listopadzie gdy republikanie odnieśli niezwykłe zwycięstwo a on wspominiał czasy gdy pomagał swemu ojcu prowadzącemu bar, płakał w telewizji gdy zapytano go czemu płakał. Tak serdecznie podchodza amerykanie do tego co robią. I nie ma to nic wspólnego z mazgajstwem. To jest zupełnie inna od polskiej mentalność.
Oprócz łez na sali dało sie czuć zapach "herbaty" . Wielu nowych kongresmanów to ludzie wylansowani prze tea pary. dziś zaprzysiężeni .
                         
 Sa wśród nich: sprzedawcy samochodów, właściciele pizzeri, optycy,ludzie którzy nigdy wcześniej nie zajmowali sie polityką ale zdecydowali sie wziąć swoje sprawy w swoje ręce.
 To jest właśnie siła Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.
 Tego w Polsce boi sie i władza i opozycja. Kiedyś PiS już blokował ten system twierdząc że Polacy jeszcze do tego nie dororośli. Na to ja pytam: a czy może być gorzej niż jest? Zamiast 20 lat o tym bredzić, dopuście LUDZI do tego co im gwarantuje Konstytucja.
  A właśnie odczytanie tekstu Konstytucji USA było pierwszą czynnośćią nowo zaprzysiężonenej Izby. Dobrze przypomnieć po co się tam poszło.
  Kolejne zadanie to zmniejszenie liczebne rozdętej ponad miarę, tak jak w Polsce przez stada " doradców" i "asystentów" administrację. Dalej obcięcie wydatków na początek o 100 mld dolarów, unormowanie wydatków placówk zagranicznych ( nie tylko Sikorski jest na świecie).Uporządkowanie systemu podatkowego to kolejny pilny problem. Główne przedsięwzięcie to dokonanie zwrotu w przeforsowanym przez Obamę programie ubezpieczeń  wpychajacym kampaniom ubezpieczeniowym miliardy, nie dającym ludziom prawie nic w zamian za obowiązkowe wydatki.
  Tak to jest jak się dopuści do kasy socjal-liberałów. Polacy popełnili dokładnie ten sam błąd, ale jeszcze tego nie zrozumieli. Amerykanie szybko zdecydowali przeciąć socjalistyczne ciągoty demonkratów Obamy.
  Oby przebudzenie Polski nie przyszło zbyt późno i nie było zbyt bolesne.

Wydarzenie 2010? Polska nam zDziadziała!

Każdy powinien to obejrzec i posłuchać.To jest notka jaką przyszło mi napisać najłatwiej.
Wystarcza tylko obserwować panią Prezydentową, gdy jej małżonek opowiada o walorach rodziny, już po publikacji biografi pierwszej damy. Mimika bezcenna.
Nagranie to , razem z kopią artykułu prasowego gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/57/4094 powinno być troskliwie przechowywane w każdym domowym archiwum.


 PS Intryguje mnie kto i dlaczego umiescil cien ohydnej  kraty na sylwetce pani prezydentowej?

Profanacja Archikatedry Warszawskiej. Koncert sekciarza.

Centrala organizacji scjentologów w Niemczech przygotowuje ofensywę na Polskę, alarmował na łamach "Rzeczpospolitej" pastor Thomas Gandow, pełnomocnik Kościoła ewangelickiego w Berlinie do spraw sekt jeszcze w lipcu 2009r.
                        
Już od jakiegoś coraz częściej czasu ostrzegano przed zakusami sekty scjentologów na podbój katolickiej Polski. Zadebiutowali w Archikatedrze Warszawskie pod skrzydłami kardynała Nycza.
 Kościół scjentologiczny od szesnastu lat stara się o uznanie go w Polsce.Sekta scjentologów jest uważana za najgroźniejszą na świecie. Czy mają oni jednak szansę przebić się w katolickiej Polsce? Tak pytał niedawno Newsweek. Jest odpowiedź .
 Sekta znalazła przytułek u kardynała Nycza.
 Ewangelia Mateusza 21;13, " Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie go jaskinią zbójców".........

Gazeta.pl: "Koncert amerykańskiego pianisty spowodował protesty, a do warszawskiej Kurii i proboszcza świątyni płynęły listy zaczynające się od słów: "Wyrażam mój głęboki sprzeciw wobec faktu zorganizowania w Archikatedrze Warszawskiej św. Jana Chciciela koncertu jazzowego... "
Gazeta.pl informowała też o innych protestach: "Czy wasi dziennikarze mogą wpłynąć na kardynała Nycza, żeby odwołał to satanistyczne widowisko?" - pytała przez telefon starsza pani .
"Co się dzieje! Czy w Warszawie jest zbyt mało sal koncertowych?! Koncert jazzowy w Archikatedrze św. Jana, gdzie pochowany jest Prymas Tysiąclecia, kard. August Hlond, św. Zygmunt Szczęsny Feliński, a w podziemiach prezydent Gabriel Narutowicz, prezydent Ignacy Mościcki, Henryk Sienkiewicz i Ignacy Jan Paderewski?!!! Gdzie znajduje się jedna z największych świętości stolicy - krucyfiks Baryczkowski?! Ten artysta nie jest nawet wyznania katolickiego...". A jakiego? Tę informację posiada internauta "Stefan": "Chick Corea jest scjentologiem!".
Archidiecezja potraktowała protesty suchym oświadczeniem (podpisanym  przez brata lidera zespołu "Perfect") :

Informacja dotycząca koncertu w archikatedrze warszawskiej

W związku z planowanym na 27 grudnia br. koncertem w Archikatedrze Warszawskiej wybitnego pianisty jazzowego Chicka Corea pragniemy poinformować, że program koncertu będzie dostosowany do treści okresu liturgicznego Bożego Narodzenia i muzyka nie naruszy sacrum miejsca jakim jest archikatedra.
Istotą muzyki jazzowej jest improwizacja, która umożliwi muzykowi wykorzystanie motywów zaczerpniętych z muzyki polskiej, w tym szczególnie kolęd polskich.
Wszystkim uczestnikom życzymy wielu dobrych przeżyć związanych z koncertem.
Ks. prałat Rafał Markowski
Rzecznik Archidiecezji Warszawskiej

 No to popatrzmy na przygotowania;
           
        
     Scjentologia naucza że „Jezus Chrystus nigdy nie istniał, ale został wszczepiony do kolektywnej pamięci ludzkości przez Xenu 75 milionów lat temu i że chrześcijaństwo było “operacją entheta (zła)”, kierowaną przez istoty zwane Targami (Hubbard, “Electropsychometric Scouting: Battle of the Universes”, kwiecień 1952), co jednoznacznie identyfikuje Jezusa i chrześcijaństwo jako siły zła, nie siły dobra.

  Takiego to koncertmistrza wspiera kardynał Nycz.

  W raporcie Biura Bezpieczeństwa Narodowego sekta została określona mianem mafii religijnej. “Program koncertu będzie dostosowany do treści okresu liturgicznego Bożego Narodzenia i muzyka nie naruszy sacrum miejsca, jakim jest archikatedra. Wszystkim uczestnikom życzymy wielu dobrych przeżyć związanych z koncertem” – czytamy jednak w oświadczeniu Kurii
Przytoczę fragmenty komentarza (zdjęcia powyżej)z "Bibuły.com":
Chciałoby się zapytać: dlaczego tylko kościoły rzymsko-katolickie stają sie salami koncertowymi dla muzykantów i artystów wszelakiej maści? Dlaczego nie ma koncertów Czerwonych Gitar w cerkwii, dlaczego nie słyszymy o koncertach Mietka Szczęśniaka w synagogach? Można mieć również pewność, że w warszawskim meczecie nawet koncert muzyki klasycznej nie będzie miał miejsca, za to posoborowi biskupi oraz zdezorientowani proboszczowie szeroko otwierają kościoły zamieniając je w sale widowiskowe i estrady.
Pora powiedzieć: DOŚĆ! – i to my, świeccy musimy przypomnieć swoim pasterzom, że albo zapomnieli o obowiązujących przepisach zakazujących tego typu imprez w Domu Bożym, albo że czynią to świadomie. W obu przypadkach ich zaniedbanie czy też celowe działanie musi być napiętnowane. Kardynale Kazimierzu Nycz, arcybiskupie metropolito warszawski czy nie wystarczy już umizgów do lewicowej władzy i liberalnych mediów .
 Czyżby " balsam" w swoim komentarzu do mojej wcześniejszej notki dot. kardynała Nycza miał racje pisząc:  "Nie ma się czemu dziwić, nawet nominacjom, przecież papieżem jest Niemiec, może wielki Niemiec??? Niemcy od urodzenia są chyba, naturalnym wrogiem Polaków. To co dzieje się jednością kościoła w Polsce, jest odzwierciedleniem chaosu, antypolskiej, antynarodowej kampani, prowadzonej Niemcy i Rosję, hegemonów UE. Publika, jaką papież robi, czytaniem z kartki tekstów brzmiących po polsku, to zasłona dymna, potrzebna do niszczenia polskiego katolicyzmu i kościoła narodowego." W/g mnie te ostatnie nominacje prowadza nas na manowce.
 Św. Mateusz pisał:
Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: (2) Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. (3) Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. (4) Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. (5) Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. (6) Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. (7) Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.
Pisał tez i to:
) Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; (12) a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. (13) Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. (14) A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec. (15)  - kto czyta, niech rozumie -Gdy więc ujrzycie "ohydę spustoszenia", o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte..... kto czyta niech zrozumie-........ kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.
   Czy można sie teraz  dziwić wywiadom kardynała udzielanym i publikowanym przez antykościelne media?

   Polska w aspekcie obyczajowym jest jeszcze ostatnią ostoją racjonalizmu w czerwonej Europie i moglibyśmy być pierwszym krajem, który wypowie wojnę manipulatorom i złodziejom z Hollywood. Ale czy jest to możliwe przy SABOTAŻU  purpurowych hierarchów  ?


 PS. Koncert, niestety się odbył. Mury świątyni rozbrzmiewały jazgotliwą muzyką. Wrażenie jakby zamiast świętego Mikołaja do miasta przyjechał Szatan i kościół zamienił na burdel.
Zabrakło tego, który skręciwszy sznur z postronków przegnałby całe to ścierwowisko, razem z patronami.

Kardynalny błąd kardynała Nycza

 Nycz w sidłach onetu czy lis trojański w Kościele ?

Pomijam fakt,że udzielanie wywiadów bądż publikowanie wypowiedzi w takich antykalickich miejscach jak GW czy onet jest samo w sobie niegodne co zreszta Nycz sam stwierdza:"Szkoda, że list został upubliczniony przez "Gazetę Wyborczą". Nie wiem, kto to zrobił i dlaczego......Ta publikacja zaszkodziła, ale sam list nie".Jednocześnie sam robi taką samą głupote która krytykuje gdy udziela wywiadu katolikożerczemu onetowi. To tak , jakby ktoś usiłował prowadzic rekolekcje w piekle.
  Nycz daje się jak dziecko wmanewrowac w technike wywiadu codziennie stosowana prze "stokroktę" i nie tylko. Technika ta polega na tym,że już w pytaniu zawart jest oszczerstwo, które odopytwywany nieświadomie powtarza.
Oto kilka przykładów sazkalujacych Kościół pytań zadanych przez wywiadowcę Nizinkiewicza, które Nycz gdyby miał odrobine oleju w głowie, lub nie spełniał jakiegoś zadania powinien odrzucić lu nie zgodzic sie na ich publikacje w takie formie jak czytalismy:

1.Czy Polacy wciąż potrafią przeżywać Boże Narodzenia, czy to już dla nas tylko czas, przepraszam, obżarstwa, nieróbstwa i oglądania telewizji?
2.Nie martwi Księdza Kardynała niemały odpływ wiernych z Kościoła katolickiego? Może Polacy coraz mniej potrzebują już Kościoła? (przecież to paszkwil na Koścół)

3.Problem odpływu wiernych z Kościoła katolickiego jest demonizowany? (to nie pytanie a oświadczenie o odpływie wiernych z Kościoła)

4.Część polityków, głownie lewicy, chce wyprowadzenia katechez ze szkół do salek katechetycznych.
5.Czy Ksiądz Kardynał spotkał się kiedykolwiek z szerzeniem nienawiści czy ksenofobii na antenie Radia Maryja.(To też nie pytanie a teza , a nawet stwierdzenie).
Zwracam uwagę ,że to ptaynia sa drukowane TŁUSTYM DRUKIEM a odpowiedzi zwykłą czcionką i  ptyania pozostaja w pamięci czytelnika.

Kardynał Nycz: Radia Maryja nie słucham wcale.

"Muszę się przyznać, że bardzo mało słucham radia. Radia Maryja nie słucham wcale, bo gdy już zdarzy mi się słuchać którejś z rozgłośni, to jest to na ogół Program Pierwszy Polskiego Radia czy Radio Plus." Ale to wyznanie nie powstrzymuje go absolutnie od bezpodstawnego bezpardonowego ataku:

"Problemem są pewne audycje i wypowiedzi zbyt daleko ingerujące w politykę. Stacja ta często przekracza granicę, schodząc z płaszczyzny etycznej czy metapolitycznej na polityczną. Kościół jest powołany również do tego, żeby na płaszczyźnie metapolitycznej przypominać zasady i być sumieniem demokracji - Kościół nauczający. Inaczej należy traktować kapłana nauczającego, a inaczej człowieka świeckiego, który przemawia w katolickim radiu. Słuchacz musi wiedzieć, po jakiej stronie stoi radio katolickie. Każde medium katolickie ma obowiązek być na płaszczyźnie nauki Kościoła".

A na jakiej to podstawie i na czyich podszeptach oparł biskup takie dictum skoro, jak sam przyznaje, NIGDY Radia Maryja nie słuchał?
                                            Czyżby tyle wiary ile wody święconej w " kroplidle"?

Całość tego żenuącego wywiadu, poza całkowitym zniesmaczeniem pozostawia także pytanie: jakim siłom sprzyja nominacja kardynalska. Cyżby Nycz chciał prześcignąć i Pieronka i Zycińskiego oraz konkurować z Dziwiszem? Cyżby wkraczał w ciemna strone nocy?



 Okazuje się, że onet zamierza sączyć jad z tego "wywiadu" Nycza przez czas dłuższy, bowiem pożywka tego rodzaju to okazjue się dla nich rarytasem. W drugiej częsci odbywa sie krucjata. O Krzyżu przed Pałacem Nycz mówi tak:
"Chodziło o to, żeby ten konkretny krzyż bronił tego konkretnego miejsca, a na to Kościół nie może się zgodzić, żeby krzyż był używany do osiągania jakichkolwiek celów politycznych".
Ja zapytam tylko tak. Czy Nyczowi chodziło o osiąganie politycznych celów przez Komorowskiego ? Bo to jedyna osoba jaką znam , która miała polityczny cel w walce z Krzyżem.
Przy okazji chciałbym przypomnieć Nyczowi pojecie Kościół bowiem szermuje tu nim jakby to był jego osobisty folwark. Przypominam także , że większość hierarchów Kościoła i wiernych nie podziela jego poglądu tu wyrażonego.
Kościół – religijna organizacja wyznawców i ich duchowieństwa, posiadająca własną strukturę, ściśle określone zasady organizacyjne i prawne, a także własny system religijny oraz określone normy postępowania kultowego i etycznego.
Chiałbym także aby Nycz ,który w Kościele ma tak jak ja jeden tylko głos w głosowaniu przyjał do wiadomości ,że zmienianie Wigilijnego opłatka na polityczny wiec w Sejmie z udziałem ateistów, perfidne wykorzystywanie tradycji wigilijnej do osiagania celów politycznych budzi we mnie obrzydzenie. Udział kardynała w takiej szopce też.
 

Nie mamy żadnego obowiązku szanowania władzy.


Nie mamy żadnego obowiązku szanowania władzy

Nie mamy żadnego obowiązku  szanowania władzy.To władza    ma obowiązek zadbać o nasz szacunek.
Obowiazki obywateli Rzeczpospolitej okresla Konstytucja;
OBOWIĄZKI
Art. 82.
Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne.
Art. 83.
Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.
Art. 84.
Każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie.
Art. 85.
1. Obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona Ojczyzny.
2. Zakres obowiązku służby wojskowej określa ustawa.
3. Obywatel, któremu przekonania religijne lub wyznawane zasady moralne nie pozwalają na odbywanie służby wojskowej, może być obowiązany do służby zastępczej na zasadach określonych w ustawie.
Art. 86.
Każdy jest obowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie jego pogorszenie. Zasady tej odpowiedzialności określa ustawa.
Nigdzie indziej, żadne inne obowiązki nie mogą być imputowane.
Podczas uroczystosci w Gdyni dla uczczenia Ofiar Grudnia ’70 szef międzyzakładowej Solidarności Dariusz Adamski powiedział:
„oprócz pretensji i roszczeń mamy jeszcze obowiązek szacunku wobec państwa i instytucji”.
Na takie dictum ja się pytam: „ a gdzie to tak zadekretowano?”. Już próbowano zobowiązywać nas do miłowania CCCP a teraz wmawia sie nam przyjaźń z Rosją.
Nie przeszło wtedy, nie przejdzie i teraz.
Pan Adamski powinien przejść małe korepetycje i jeśli przeczyta to co napiszę to je właśnie przejdzie.
Po pierwsze , PAŃSTWO – definicja,
„Państwo –polityczna,suwerenna ,terytorialna i obligatoryjna organizacja społeczeństwa” , czyli Państwo to MY i szacunek do państwa okazywać ma nie tylko szary Obywatel ale delegowani przez niego do parlamentu posłowie oraz urzędnicy zatrudnieni do administrowania zwący sie uzurpatorsko „ WŁADZA”. Jeszcze całkiem niedawno do niedouczonego milicjanta należało zwracac się per „ panie władzo „.
Zresztą Komorowski w swoim wystapieniu także powiedział:
"Stoimy w miejscu, gdzie 40 lat temu władza, która sama siebie nazywała władzą ludową, w sposób najstraszniejszy skrzywdziła prostego człowieka. Stoimy w miejscu, gdzie 40 lat temu władza komunistyczna, która sama siebie nazywała władzą robotniczą, kazała strzelać do ludzi pracy"
I on sam, reprezentanta tamtej władzy, Jaruzelskiego, zaprosił do Pałacu Prezydenckiego a tu jednym tchem mówi o honorowaniu i ofiar, gdy przed chwilą honorował ich kata?
Po drugie,dziwi sie pan Adamski , ze ludzie gwizdali ? Ja nie. Panie Adamski to nie my mamy obowiązek szacunku ale instytucje i urzędnicy państwowi maja OBOWIĄZEK pracować dla nas tak, abyśmy mieli możliwość i chcieli darzyc ich szacunkiem.
Gdzie jest szacunek tych urzędników dla poleglych w Smoleńsku takich jak oni sami teraz, reprezentantów państwa ? Czy o tym szacunku świadczy bezwarunkowe oddanie śledztwa w ręce obcego mocarstwa. Skrywanie w tajemnicy informacji które powinny być powszechnie dostepne , a nie utajniane przed Rodzinami i Narodem. Czy mamy poprosić Wikileaks o dostep do nich czy zostana normalnie udostępnione.
"Wszyscy oczekujemy rozliczenia zbrodniarzy, a nie ich honorowania"
Pan Prezydent ma cos ostatnio ciągotki do kaznodziejstwa. W Gdyni co poprawda nie z ambony ( myśliwskie może przyzwyczajenie) w swojej homili głosił:
"Ale pewnie także i najtrudniej modlić się w taki sposób, jaki modlimy się od dzieciństwa, gdzie mówimy: „Ojcze nasz - odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". To jest najprostsza modlitwa, ale też i najtrudniejsza. Warto słowa modlitwy przekuwać w realne działania i własne postępki" - zaapelował. Ja myśle , że zaapelował najpierw do siebie i swoich partyjnych koleżków.
Jak odpuszcza ( wodze chamstwu) Niesiołowski widać w każdym jego wystapieniu.
Jak odpuszcza pan Prezydent, widać było po podziękowaniu jakie wygłosił księdzu kapelanowi . Księdzu którego nagrodził natychmiast także wierny sługus Życiński.
Ci co apelują o odpuszczanie im winy, nie tylko nie odpuszczaja innym niewinnym, ale także nawet nie potrafia podziękować swoim dobroczyńcom.
Przemówieniu na początku towarzyszyły głośne gwizdy, krzyki i buczenie kilkudziesięciu osób stojących za barierką koło pomnika. Odjeżdżającemu prezydentowi towarzyszyły gwizdy i okrzyki: "złodzieje", "bandyci".
Nikt nie może odmawiac tym ludziom prawa do wyrażania swoich odczuć. Nikt.Nigdy.

DWA PEDAŁY oznaczają dziś nie rower, a małżeństwo

Takich czasów dożyliśmy i nic nie powinno nas już dziwić.
A jednak.
Dziwi mnie, gdy kobieta (HGW czy to  napewno kobieta, a nie transsex albo "drag quinn") obraża się ,gdy nazywa się ja kobietą.
Dziwi mnie kiedy złodzieja zatrudnia się jako szefa Banku ,a kłamcę  mianuje rzecznikiem prawdy.
Dziwi mnie ,kiedy likwidację armi nazywa się poprawianiem obronności, a odwiecznego wroga najlepszym przyjacielem.
Dziwi mnie, kiedy kradzież moich prywatnych oszczędności nazywa się troska o moją przyszłośc jako emeryta ,a daje się je tym , którzy obcinając wysokość  mojej renty budują sobie marmurowe pałace i przyznają premię.
Dziwi mnie, kiedy zwykły nepotyzm nazywa się poprawianiem jakości kadr. Kiedy na stanowiska specjalistów zatrudnia się kumpli i pociotaków bez stażu pracy.
Dziwi mnie, gdy ministrem skarbu jest geodeta ,armią dowodzi psychiatra a budżetu pilnuje facet  który od zarabianych tu pieniędzy ,płaci podatki monarchini innego państwa.
Dziwi mnie,że ludzie którzy 30 lat temu byli wraz ze mną współwłaścicielami półek z octwm i Huty Katowice, dziś sa wlaścicielami hut i fabryk a ja właścicielem butelki octu.
Dziwi mnie, że ci co kiedyś na stacji benzynowej odkupywali odemnie kartki na benzyne dziś sa właścicielami szybów naftowych a ja jeżdżę rowerem.
Dziwi mnie, gdy zdradę uznaje sie za cnotę, a polskość za nienormalność.
Dziwi mnie, gdy zamach nazywa się wypadkiem, a pustynię zieloną wyspą.
Dziwi mnie,gdy mniejszość której podobno w kraju nie ma zajmuje większość esksponowanych stanowisk, a próba ich krytyki to  karalny antymityzm.
Dziwi mnie ,że tylu ludzi nie lubi swoich rodowych nazwisk i zmienia je nie wychodząc za mąż a później  się do nich nie przyznaje.
Dziwi mnie ,że ci ktorzy twierdza że całe życie walczyli pod sztandarem " Bóg, Honor, Ojczyzna" okazują sie być :ateistami bez honoru i służalcami obcych mocarstw.
Dziwi mnie ,gdy podobno prześladowany przez komunę "opozycjonista" ( do dziś ikona) w czasie stanu wojennego robi DOKTORAT w reżimowej czołowej instytucji a jego dziecko wyjeżdża na stypendium do USA .
Dziwi mnie, gdy wymiar sprawiedliwości jest wzorcem niesprawiedliwości.
Dziwi mnie ,że widząc to wszystko od dawna, nie przestaję sie dziwić.
Ale nie zdziwię się jeśli się okaże ,że Was to nie dziwi i że do tego wszystkiego przywykliście.
A dziwicie się raportowi Mak-u i zachwytem Premiera nad jego zawartością?

czwartek, 27 stycznia 2011

PJN - bis czy kapuściane głąby z Brukselki?

Okazuje się że nie tylko nie mamy klasy politycznej w Polsce ale nie mamy też zbyt wielu polityków z klasą. Mamy za to nadmiar politykierów.
Nie tylko nie czytuję wyborczej ale nawet nie biorę do ręki . Jedyne guano z jakim miewałem do czynienia pochodziło, dzięki Ci Boże, od moich dzieci.
Zainspirowała mnie UFKA która m.innymi napisała:

"No to Panowie Posłowie powiem wam parę słów bo jeszcze wiele miesięcy przed nami. Niektórzy z was piszą na Salonie, inni tylko czytają, reszcie proszę przekazać.
Takich wrzutek będzie wiele. Na zapleczu możecie robić co chcecie. Na zewnątrz macie trzymać fason i nie dawać się podpuszczać. Jestem przekonana, że Prezes to faktycznie samo dobro, bo ja do wielu z was już dawno straciłabym cierpliwość.
I nie sądzcie, że tylko sobie piszę. Na pewno nie chcę zaszkodzić PISowi, ale wam mogę.Co z tego, że zostaniecie wystawieni na "jedynki"? Wystarczy zagłosować na kogoś z dalszych miejsc listy PISu - partia nie straci, a wy tak.
Wiem, niektórzy bezpieczni w Brukseli - do czasu. Kiedyś trzeba będzie wrócić."

Ziobro, Kurski i Cymański od powrotu na Wiejską wolą Parlament Europejski?

 To że doszło do takiej podpuchy, to zbójeckie prawo pisma takiego jak GW i pretensji o to do nich mieć  nie należy.
  Ale frajerów , którzy taki sabotaż w PiSie umożliwili należy się bezwzględnie,  śmiało i natychmiast pozbywać .Niech sobie idą do kluzikowców albo do GW robić za gońców. Do niczego innego jak widać się nie nadają .A do polityki z pewnością nie. Podstawową  cechą polityka powinna być roztropność. Ale my mamy w większości  "chłopków- rotropków". Mała strata , mały żal.
   Mam tu namyśli zarówno tych co plotki z gęby wypuścili jak i tych co stali się ofiarami czy też raczej bohaterami prowokacji. Ale skoro dozwala się na prowokację policji czy CBA ,to także mediom( i nam blogerom) powinno być wolno.
  Jeśli prawdą jest,że winien zamieszania jest długi jęzor Hoffmana, to tylko potwierdzałoby moje przypuszczenia ,że on sie do niczego nie nadaje , a napewno nie na rzecznika. Jeśli już to na niedorzecznika. Gdyby taki wygłup przytrafił się japończykowi, popełniłby harakiri.     Nie wiem skąd ale miałem takie przeczucie ,że Hoffman był gotowy przylączyć się do grupy wywrotowców i w ostatniej chwili dokonał zwrotu w tył. W "nagrodę" został rzecznikiem.
   Jarosław Kaczyński ma z pewnościa niezwykły talent polityczny ale dobierać właściwych  ludzi na właściwe stanowiska nie potrafi. Dowodów aż nadto. Kosztowało to utrate wladzy w 2007 r. i nie tylko to.
  Głównym problemem PiS wydaje się na dzisiaj kwestia cichych zdrajców albo milczacych psów. Osób mających dostęp do informacji o których nie powinni mieć pojęcia. System info PiSu jest dziurawy jak rzeszoto. Byle ,za przeproszeniem, dupek leci do mediów przekonany że stanie się dzięki temu celebrytą, a staje  sie zwykłym ORMOwcem. Nieświadomym TW.     Plaga takich przypadków oczywiście mogła się zdarzyć, ale powtórzyć się i to wielokrotnie ,w żadnym przypadku. Ale widzimy że ciągle się powtarza. Czyżby należało powołać partyjny kontrwywiad , który sprawdzałby i eliminował wtyki i szczury?
  A teraz kilka słów o bohaterach , "trzech tenorach": Ziobro,Kurski,Cymański.
Wszyscy trzej mają zbyt wygórowane pojęcia o sobie.
Cymański( zachowujacy sie w czasie wywiadu jak Putin)już dawno taz od czasu gdy nie poparł poprawki do Konstytucji o ochronie życia poczętego (zreszta tak jak Kuchciński i J.Kaczyński), odebrał sobie prawo bycia liderem prawicy.
Zresztą pozostali dwaj panowie  także dopóki nie wyjaśnią i nie zrewiduja ówczesnej postawy powinni zaprzestać nazywać się konserwatystami.  Aborcja to kwestia w której dla katolika nie ma miejsca na kompromis.
Jacek Kurski to osoba zdecydowanie przereklamowana. Poza jednym dużym skanadlem( po kórym stał sie rownie sławny jak dziadek Tuska) i kilkoma mniejszymi ,nie ma żadnych osobistych osiągnięć. Pozatym nie wierzę, to moja skłoność do teori spiskowych oraz wrodzona podejrzliwość, w brak współdziałania braci Kurskich. W zasadzie wykluczam fakt ,że może ich coś dzielić. Kropka.
Pozostaje pan Ziobro, który gdyby nie komisja Rywina nigdy by raczej nie ujrzał światła dziennego. Jego "odpały" jako ministra wyrządziły więcej złego niż dobrego i lepiej aby ludzie o tym zapomnieli. Faktycznie  to stał się facet nie tylko symboliczną " niszczarką" ale też i faktyczną.
Jeśli prawdą jest to co podaje Machała ,że:

Ziobro, Kurski i Cymański od powrotu na Wiejską wolą Parlament Europejski

"Jacek Kurski odmawia prezesowi Kaczyńskiemu. Nie chce wracać do Sejmu, ale jest gotowy zostać ministrem, jeśli PIS wygra wybory. środa, 26 Styczeń, 2011, 05:43"
Żaden nie dementuje odmowy podporządkowania sie interesom parti więc Kaczyńskiemu  nie pozostaje nic innego jak doprowadzenie do sytuacji "ground zero" ,czyli kto nie znami ten przeciw nam i pozbycia się każdej "primadonny" z parti. Bez PiS każdy z nich znaczy nomen omen "ZERO" i o ironio Miller miałby  jednak rację?
Ooo ! Przepraszam . Własnie obejrzałem samodyskwalifikację pana "niszczarki" .Niszczył swój wizerunek męża stanu i autorytet swojego rzecznika. Wiceprezes PiS nie ma prawa wedle sprawiedliwości , wynurzając sie dla jakiś badziewiarskich dziennikarzyn, wyzywać publicznie i strofować rzecznika swojej parti i przezywac go "młokos". Czy można się dziwić, że inni ujadają na PiS skoro robi to urażony jak mimoza wiceprezes Ziobro? Nie można było załatwić tego wewnętrznie, tylko potrzeba do tego mikrofonów i kamery? Pewnie tak jak napisali juz niektórzy, ambitnemu Zbychowi wystarczy europejska emerytura oraz praktyka adwokacka na dokładkę, więc olewa. Ciekaw jestem czy pan Ziobro pamięta choć jedno nazwisko wyborcy któremu przysięgał odbycie całego wyroku w Brukseli ,bo takim argumentem zasłaniał sie wzbraniając przed powrotem do kraju. Widać dla niego też ,Polska to już nienormalność.
Panom europosłom wydaje się ,że patrząc przy goleniu w lustro widzą tak:
                              
Brak natychmiastowej reakcji daje ten sam efekt jak ucieczka Tuska w Dolomity po raporcie MAKu. Nie trzeba tego nawet uzasadniać. A jesli są to tylko pomówienia, powinni skierować sprawe do sądu . Nie można bowiem nieskończenie pozwalać na takie excesy dziennikarzom ,którzy później nawet nie usiłują ani sprostować ani przeprosić ale rozzuchwaleni kontynuują swoją dywersyjną ,antypisowska krucjatę.