środa, 9 lutego 2011

Rozterki Katolika.Między polityką a wiarą.


Zapytano pewnego nowelistę jak on może nazywać się katolikiem skoro jest taki napastliwy.
Odpowiedział : " Nie masz pojęcia jak byłoby agresywnie, gdybym katolikem nie był".

W dzisiejszym chrześcijaństwie jest jak w medycynie. Jest dziesiątki specjalistów od wszystkiego: katolicy,protestanci, baptyści,prawosławni. Można wyliczać jeszcze długo. W samym rzymsko-katolicyzmie jest odcieni więcej niż kolorów w tęczy.

W polityce amerykańskiej ludzie sami określają jaki mają światopogląd i nie muszą brać ślubu kościelnego przed zgłoszeniem się do wyborów ,bo to podkreśliłoby tylko ich fałsz, faryzeizm a przekreśliło szanse. Przed ostatnimi wyborami było w Kongresie 97 katolickich demokratów i 36 katolickich republikanów. Po wyborach jest 68 katolików demokratów i 64 katolków republikanów. Ogólna ilość jest więc stabilna,zmienił się odcień na bardziej konserwatywny.

Jak to jest w polskim parlamencie dokładnie nie wiadomo. Nikt nie deklaruje swojego wyznania. Nawet nie ma takiej rubryki na  sejmowej stronie posła dostępnej w internecie.Należy przypuszczać ,że katolików można znależć nawet wśród posłów SLD. Szkoda,że najczęściej przekonujemy się o wyznaniu dopiero na pogrzebie.

Ale nie tylko wśród polityków można zauważyć trudności z indentyfikacją. Jeszcze większe problemy zauważyć można wśród wyborców. To katolicy stanowią największą część niezdecyowanych. Dzieje się tak ponieważ wszyscy starają się ich oszukiwać, mamić i pozyskać. Czasem mam wrażenie, że gdyby socjaliści zrezygnowali ze swojego ateizmu i antykatolicyzmu, odcięli się od zboczeńców , wyrzekli aborcji  iskłonności uśmiercania ludzi starszych, mieliby zdecydowana większość bez problemu. A tak mamy to co mamy.Zawiedzeni katolicy zostaja w domach i nie idą na wybory, bo tak naprawdę nie mają z czystym sumieniem na kogo zagłosować.
Dlatego 58% katolików poparło protesty Tea Party,o ci ostatni wyrażnie określili swoje pryncypia.

Wzywałem i wzywam polska prawicę, aby dokonała tego(określenia pryncypiów) zaraz i teraz , szczególnie PiS.

Jakie wartości należy uznać jako atrybuty Katolika. Otóż z pewnością nie wszystkie te o których mówia np. Nycz czy Życiński i jeszcze paru nie wiadomo czyich rzeczników.
Mam na myśli nie tylko te wartości które są podstawowe dla Katolika ale  i atrakcyjnych także dla nie-katolików.
Ludzkie życie i godność człowieka są tutaj podstawowe. Rodzina, małżeństwo(kobiety i mężczyzny), Kościoły, organizacje religijne, szkoły  powinny być przez rząd doceniane a nie deprecjonowane.
Sprawiedliwość społeczna powinna być mierzona w/g tego jak traktowani są ludzie biedni, potrzebujacy pomocy,  narażeni na niebezpieczeństa współczesnego systemu ekonomicznego.

Te szczególne zobowiązania doprowadzaja do starć z liberalnymi katolikami dla których prawa rynku i tzw wolność wyboru stanowią pryncypia polityczne wyższej rangi niż konieczność ochrony słabych.                             Ale także tradycyjny katolicyzm polega podobnym wyzwaniom.
Starania katolików o zachowanie wartości przeciwnicy szybko etykietują jako populizm, ba w Polsce PiS posądzany jest o socjalizm. Katolicy w historii  już wielokrotnie stawali się ofiarami oskarzeń o poplulizm. Katolicyzm przyporzadkowuje konieczność uznawania wartości moralnych i godności każdej władzy, politycznej czy religijnej, z których żadne "elity" nie mogą ich zwolnić. Tu nie mam miejsca na "wolność" . Bowiem byłaby to wolność ryby oswobodzonej z wody i wyrzuconej na piasek. Nie ma tu miejsca zarówno na inydwidualizm ani na dyktaturę.

Katolicyzm zawsze uznaje potrzebę istnienia wladzy ( każda władza pochodzi od Boga lub Bogu co Boskie , cesarzowi co cesarskie). Przepisy prawne i administracj powinny być ograniczone do minimum. Podporządkowanie normom prawnym i zdolność do poświęceń dla dobra ogólnego mogą być tylko wówczas akceptowalne jeśli działnia rządu uwzględniają: biednych,chorych,niepełnosprawnych i nienarodzonych.
Musi być zachowana równowaga między społeczeństwem i władzą i jak długo jest ona zbalansowana tak długo pozostaje miejsce na polityczna debatę.
Poszukiwanie miejsca na polityczna debatę wyklucza jednak z niej komunizm i libertynizm jako idee utopijne.

Rozjemcą w tych sporach powinien być Episkopat. Dlatego NWO wywołał i nagłaśniał na skale światową skandale , które w Kościele stanowiły mniejszy margines niż w innych grupach ( np wśród dziennikarzy czy też artystów). Perfidnie nagłaśniano przypadki księży TW (działających pod szantażem który umożliwiały wcześniejsze prowokacje). W dalszym ciagu usiłuje się zdyskredytować moralne prawo Kościoła do bycia rozjemcą w dyskusjach nagłaśniajac wygłupy Zycińskiego,Wisniewskiego,Sowy i innych. Pokazuje się bratanie prymasa z Kwaśniewskim i Oleksym. To propagandowe sztuczki.Nie powinniśmy się dać nabrać na takie bajery, choć przynam, sam się czasami dam tak podpuścić i dopiero później przychodzi refleksja.

Należy mieć nadzieję, że oprzytomnieją też polscy Katolicy w PO i PiS. Że zaprzestana zaciekle zwalczać się nawzajem .
Że zamiast zwalczać siebie zaczną zwalczać , bezrobocie, rozklad moralny społeczeństwa,biedę,przestępstwa, niesprawiedliwość. Że zmiast budować bariery międzyludzkie, zaczna budować: fabryki,szpitale, drogi.Amen.
                                                                 
PS. Ktoś powie ,ze ta notka jest miejscami napastliwa. Jak napastliwa byłaby gdybym nie był katolikiem.


Praco moja, nie opuszczę Cię aż do śmierci.

Nad wydłużeniem wieku emerytalnego zastanawia się większość krajów Unii Europejskiej, Polska już podjęła taką decyzję.
W Niemczech, Holandii, Hiszpanii i Danii zdecydowano się na to, by zarówno kobiety i mężczyźni pracowali w przyszłości do 67 roku życia, obecnie wiek emerytalny wynosi u nich 65 lat. W Danii trwają rozmowy nad kolejnymi zmianami i wydłużeniem wieku emerytalnego do 72 lat.
Wszystko jak widać zmierza do tego aby wiek emerytalny był wyższy niż ten jaki możemy odczytać na cmentarnych nagrobkach.Skladka emerytalna będzie tylko jeszcze jednym podatkiem na dotacje do wybryków władzy oraz  na dostanie życie politycznych bonzów i ich "sponsorów".
Przewiduje się, że wkrótce w Polsce będzie obowiązywał najniższy wiek emerytalny, choć i tak w naszym kraju mało kto pracuje do 56-58 lat. Najmłodszymi emerytami w Unii poza Polakami są Luksemburczycy, którzy przechodzą na emeryturę w wieku 59 lat.
     
    Widzicie sami ,że ta tabela jest wiarygodna jak polskie sondaże. Średni wiek z tego wyliczenia to tak jak średnia zdrad malżeńskich 30-latka i 80-cio latka. Ja mam 65 i mam nadzieję ,że dożyję.
W Polsce również powinno podnieść się wiek emerytalny, jednak rząd, z uwagi na zbliżające się wybory nie planuje wprowadzać już innych reform. Zamiast myśleć o rozwiązaniach, które zapewnią długoterminową poprawę budżetu, proponuje się nie zawsze przemyślane i najlepsze krótkotrwałe rozwiązania.(to nie moja opinia. To rp.pl)
Według Angeli Merkel, UE powinna mieć nie tylko jedną walutę, ale i ujednolicony wiek emerytalny, służący minimalizacji deficytów powstałych w trakcie kryzysu.
Póki co ja teżbyłbym za zrównaniem wieku emerytalnego w Unii tak jak mówi też Sarkozy. Na poczatek zrównajmy sie z Francją.

poniedziałek, 7 lutego 2011

Laufer Miedwiediewa ?

Patrząc na fotkę niżej jako pierwsze przyszło mi na myśl pytanie. Kto rozkazał usunąć parasol ochronny znad Sakoz'ego?
                                 
    Po szczycie Trójkąta Weimarskiego Prezydent Bronisław Komorowski uważa, że byłoby wskazane doprowadzenie do spotkania prezydentów Polski, Francji i Niemiec z prezydentem Rosji. Prezydent Sarkozy, który zabrał głos po polskim prezydencie ocenił, że "jego zdaniem podejście Komorowskiego do Rosji jest bardzo inteligentne i odważne". Ja oceniam ,ze zostało to powiedziane sarkoztycznie.  Ja się jednak czuję nieswojo, kiedy prezydent mojego kraju rzecznikuje dla Rosji.Nie wyobrażam sobie, aby taki krok podjął Prezydent Lech Kaczyński.
 Ciekawe dlaczego akurat polski prezydent wyskoczył z takim objawieniem? Ani Merkel, ani Sarkozy. Hmmmm.  Właśnie ta para ( co znamienne bez Polski) ogłosiła po szczycie na którym był Bronisław Komorowski wydala oświadczenie. Przywódcy Niemiec i Francji ogłosili w piątek zamiar zacieśnienia strefy euro pod nazwą "paktu na rzecz konkurencyjności" przez zbliżanie polityk gospodarczych. Pierwszy szczyt eurolandu ma się odbyć w marcu. W obradach po których ogłoszono ten zamiar brała udział Polska. Dlaczego pominięto Komorowskiego jako współinicjatora ?   
                
                Ponadto pani Merkel jakby watpiła ,że Polska kwalifikuje się do takiego przedsięwziecia mówiąc: "- Będziemy się cieszyć, jeżeli Polska znajdzie się w pakcie na rzecz konkurencyjności "- dodała Angela Merkel.
   To kto w końcu jest tą zielona wyspą w Europie? Polska czy zjednoczone emiraty islamskie Francji i Germani ?
                   
    Prezydent Sarkozy musiał się chyba czuć dotnięty brakiem parasola nad głową bowiem kontynuował swój sarkozyzm.Jak mówił, to dobrze, że Polska jako jeden ze swych priorytetów wyznaczyła wzmocnienie wspólnej europejskiej polityki obronności.Nie wiem czy miał na myśli przekazaznie do dyspozycji Unii pana ministra Klicha ,czy dostawy naszej cudownej broni i technologi obronnej :
                    
  Czy móglby mi ktoś wyjaśnić jakie korzyści odniosła Rzeczypospolita Polska w wyniku tego spotkania?
Rację miał w 2008 roku prezydent Lech Kaczyński , który odwołał swoją obecność na "szczycie"
Wkrótce może się okazać,  że to trójkat Bermudzki w którym Polska przepadnie a jej miejsce zajmie Rosja.

Brawo Stokłosa! Pokazał,że król jest nagi.

No i tak własnie należało zrobić. Obanżyć nedzę polskich politykierów i glupotę polskich wyborców.

To co udowodnił Stokłosa to fakt, że tylko JOW-y pozwolą pozbyć się całego badziewia , jakie do tej pory zawłaszczało Polskę.Pokazł,że król jest nagi !
                                           

Weźmy na wstrzymanie z oskarżeniami o kupowaniu głosów i popatrzmy na liczby:

Uprawnionych do głosowania 608 tys.
Glosowało 6,31% tj. 38.400 obywateli.
Stokłosa „40% .tj. 15.350 głosów .
Kolejni kandydaci.
-Małgorzata Janyska(PO) – 30%
-Zbigniew Ajchlerz(SLD)-17%
-Leszek Łochowicz(PSL)- 13%

     To co uczynił Henryk Stokłosa to OŚMIESZENIE zadufanej PLATFORMY . Luuuudzie ! Głosowało na nich 12 tys osób spośród 600 tysiecy. To gzdie jest ta oszołamiajaca miłość wyborców do wiodącej bezsiły Narodu? Gdzie te 49 % sondażowego popracia ?

        Pan Czarnecki zalał dziś lzami całą podłogę w Salonie , łkając przy okazji:
" Wybór pana Stoklosy na senatora w Pile pokazuje w spektakularny sposób do czego mogą prowadzić tak zachwalane przez PO JOW, czyli Jednomadnatowe Okręgi Wyborcze w wyborach do Senatu"
Jasne , jest panie Czarnecki, że Stokłosa pokazał iż zamiast przekupywać partyjnych kacyków  przy JOW-ach można inwestowac skutecznie w wyborców. I tego się wszystkie "wozidupy", wędrujące bez końca z parti do parti przestraszyły. To ONI będą teraz krzyczeć, tupać i straszyć .

         Powiedzmy że Stokłosa zainwestował po 100-ce . I co ? Ludzie mają przynajmniej po 100 zł na chleb. 1.5 mln zł trafio do kieszeni biednych ludzi. Co dałby im Czarnecki z jedynka KUPIONĄ w parti z losowania ? Figę.

Jeśli ktoś jeszcze miał watpliwości o potrzebie JOW , to już ich mieć nie powinien.

Pisałem wczoraj o mozliwości odbicia z rąk politykierów Senatu i przejęcie go w ręce Obywateli. Jeśli nie 100 to chociaz 51. To wystarczy.
Stokłosa pokazał ,że przy umiejętnym dotarciu do wyborcy jest to  możliwe. Potrzeba juz tylko 50 Stokłosów i wkrótce mozna będzie pogonic od koryta cała ta okrągłostołową chołotę.

Zobaczycie. Za pare tygodni zacznie się drenaż mózgów i zniechęcanie do udziału w wyborach.
                                    

Kamaryle pójdą i wybiorą sie sami. To też jest możliwe i na  to otwiera oczy ten przypadek.

Jesli zostaniecie w domach pójdzie te 15 tys. zwolenników Stokłosy , 12 tys zwolenników PO i się sami wybiorą a oźniej jakoś dogdają i łupy podziela. takie będzie ich zbójeckie prawo, bo im na to pozwolicie.

A teraz tak na powaznie. Każdy, komu chciałoby sie ruszyć , za przeproszeniem , "dupę" (polskie słowo) spod telewizora, gdyby pogadał z rodziną sąsiadami, a oni ze swoja rodzina i sąsiadami to w dwa tygodnie uzbierałby bez problemu 16 tys głosów i dziś byłby Senatorem.
Proste ? Prawdziwe i proste. Tylko trzeba chcieć i zrobić.

No ale kto to zrobi za nas ?

O'Reilly do Obamy : " Ludzie Cię nienawidzą"

Proszę poświęcić chwilę na obejrzenie wywiadu jaki dziennikarz stacji Fox ,Bill O'Reilly przeprowadził z Prezydentem Barackiem Obama .Jest to wywiad tradycyjnie przeprowadzany przed meczem o Super Bowl i ogladany przez największą z możliwych w USA  widowni.
     Po obejrzeniu proszę sobie wyobrazić jak wyglądałby w takiej sytuacji wywiad, który dla polskich widzów przeprowadziłaby z Prezydentem Lechem Kaczyńskim , Monika Olejnik.
     Ja sobie tego nie wyobrażam.
 A oto najważnieszy, bulwersujacy fragment i jego omówienie:
 BOR- Bill O'Reilly
 PO  - Prezydent Obama
  BOR: " Czy nie niepokoi Cię że tak wielu ludzi Ciebie nienawidzi ?"
  PO  :( z uśmiechem) " No wiesz. Prawda jest taka że ludzie- i jestem tego pewien że powiedzielibt to poprzedni Prezydenci czy to Bush,Clinton czy Reagan lub którykolwiek- ludzie którzy cię nie lubią nie znają ciebie"
  BOR( z naciskiem) :" ale oni Cie nienawidzą"
  PO : " Ludzie którzy cię nienawidzą, oni ciebie nie znają" "To co oni nienawidzą to twoje odbicie w krzywym zwierciadle z gabinetu luster i ciebie oni nie znają. W związku z tym nie bierz tego jako czegos osobistego"
  BOR: " Ty nigdy tego tak nie brałeś?" "Czy to Ciebie czasami nie wyprowadza z równowagi?"
  PO: " Ja myślę ,że w momencie kiedy trafiasz tutaj ( Biały Dom przyp. mój) musisz mieć dość grubą skórę. Jeśli jej nie masz nie powinieneś tutaj trafić"
 To tekst angielski tego fragmentu ( można obejrzeć całe video- warto)
  
Fragment od 11: 40  do 12:40
                          ***********************
Does it disturb you that so many people hate you?" Bill asked Obama.
Obama laughed a little and then responded. "You know, the truth is that the people—and I’m sure previous Presidents would say the same thing, whether it was Bush or Clinton or Reagan or anybody—the people who dislike you don’t know you.
"But they hateyou," stressed O'Reilly.
"The folks who hate you, they don’t know you," said Obama. "What they hate is whatever funhouse mirror image of you that’s out there and they don’t know you. And so, you don’t take it personally."
"You don’t ever?" prodded O'Reilly one final time. "Doesn’t it annoy you sometimes?
"I think that by the time you get here you have to have had a pretty thick skin. If you didn’t, then you wouldn’t have got here," said Obama.
 Myślę ,że ten materiał powinien obejrzeć każdy kto mysli że jest dziennikarzem a większośc spaliłaby się ze wstydu, gdyby miała poczucie honoru i zawodowej odpowiedzialności.

Blogosfera na listach wyborczych PiS?

       Czemu nie. Dla mnie wydaje się to być naturalne.
I nie myślę tu o żadnej konkretnej osobie, a tym bardziej o mnie samym.Dla mnie na wkraczanie do polityki jest za późno a i ochoty raczej nie widzę. Czasu jest jeszcze sporo i jeśli PiS nie wyciagnie ręki do blogosfery , to wyciągnie nogi.
   Trzeba na świat patrzyć szeroko otwartymi oczami i obserwować.
Sukces Parti Republikańskiej w USA był oparty nie tylko na jednej stacji telewizyjnej, której PiS akurat nie posiada (TV Trwam to nie ta liga) ,ale był możliwy głównie dzięki internetowi.
I mam na myśli nie tylko Facebook czy Twitter .
  Mamy w Polsce kilka patriotycznych portali przez które można szybko dotrzeć do dziesiatek tysiecy ludzi. Przez nich ,dalej od setek tysiecy.Trzeba najpierw tych ludzi dostrzec, tak jak dostrzegają ich ( nas ) wrogowie Rzeczypospolitej. Jeśli oni knuja jak nas neutralizować czemu PiS nie robi nic aby nas pozyskać i z nami wspólpracować. A jest z kim.
   Wystarczy poczytać ,aby przekonać się jak wielu jest ludzi z olbrzymia wiedzą polityczną. Ludzi którym większośc dzisiejszych posłów do pięt nie dorasta. Sa to ludzie którzy nie tylko wiedza co i jak powinno się i można zrobić, ale też mają do tego serce i chęci.
    Sa tu ludzie nie tylko piszacy, ale działajacy. I to jak.
Powiem tylko choćby o ruchu ObCiachowym.     Rzecz cudowna, sprawnie i ciekawie prowadzona. Komu z dzisiejszych polityków przyszłoby do głowy taką inicjatywę podjąć. Mało tego. Może z moim słuchem już kiepsko ale nie słyszałem aby zbyt wielu poliytyków włączyło się osobiście i czynnie do udziału w przeprowadzonych dotychczas happeningach.
 Ruch 10 kwietnia.   
 Solidarni 2010.        A inni.
     Czy znacie polityków , których w końcu utrzymujemy, którzy nie z "ambony" wspierają te ruchy ale utrzymuja kontakty z organizatorami i udzielają technicznego ( w biurach poselskich) bądź materialnego wsparcia.
    Czy etatowi pracownicy biur poselskich czy partyjnych włączają się praktycznie do działań.
Dlaczego nie wiemy o czynnym uczestnictwie etatowych polityków? Wyprowadźcie mnie z błędu jeśli mylę się mówiąc, że nic takiego w praktyce nie ma.
Zwracam się do roszerzonej Rady Politycznej , do Forum Mlodych do Klubu Poselskiego PiS do wszystkich którym dobro Polski leży na sercu.

    Połączmy nasze wysiłki . Stwórzmy armię Odnowy Rzeczypospolitej.Jest nas wystarczająco dużo, musimy działać razem, mówić głośno jednym głosem.Te wszystkie pojedyńcze drobne patriotyczne strumyczki , moga połączyć się w jedną wielką rwąca rzekę, ktora spłucze gówno jakie zalało Naszą Ojczyznę.
                                                
Jak długo będziemy tolerowac tych którzy wszystko PO-PSuLi ?
                                               
     Na listy wyborcze powinni trafić ludzie najlepsi, nawet jeśli nie sa dziś formalnie członkami PiS-u. Skoro dotychczas już tacy trafiali, skoro trafiali neofici z innych parti ( nawet z PZPR) to pytam: dalaczego nie ci  którzy już dzis, teraz,codziennie swoje : czas, życie i pieniądze poświęcaj?
Dziś jest jeszcze czas, aby o tym pomyśleć.

Skoro są tacy, niedawno wyniesieni na wyżyny z których już nie widza tych którzy ich tam wynieśli, pokażmy im, że my się możemy bez nich obejść .
Oni bez nas nie.
Są wśród blogerów specjaliści we wszystkich dziedzinach: prawnicy, historycy, inżynierowie ,lekarze, rolnicy, nauczyciele.
Stanowimy siłe.
Jeśli nikomu nie zechce się skorzystać z tej podpowiedzi wcześniej czy później zorganizujemy się sami.

    Tak jak zorganizowali się ludzie w  USA. Tea Party nie ogladała się na Republikanów .Dwa lata jeszcze nikt nie myślał o nich a dziś to GOP zbiegaja o ich wsparcie.
Wśród zwolenników Tea Party zdecydowanie przeważa światopogląd religijny i konserwatywny. Politycy ruchu sprzeciwiają się aborcji i legalizacji związków homoseksualnych. Szacuje się, że politycy utożsamiani z Tea Party zdobyli około 40 miejsc  w wyborach do Kongresu zaledwie  w rok od podjęcia aktywności.
Zwolennicy ruchu opowiadają się za zmniejszeniem biurokracji, podatków, wydatków, długu publicznego oraz deficytu budżetowego. Deklarują też swoje szczególne przywiązanie do Konstytucji oraz do kapitalizmu zagrożonego ich zdaniem przez "obammunism". Nie ukrywają swojej niechęci do rządu i politycznego establishmentu w ogóle, oskarżając ten pierwszy o stopniowe i konsekwentne ograniczanie praw i swobód obywatelskich.
My mamy dokładnie te same powody i te same możliwości ,aby sie zorganizować.
                               
       Na razie spiskowcy Okrągłego Stołu wszystkich formacji blokują utworzenie Jednomandatowych Okręgów do Sejmu. Ale możemy powtórzyć rok 1989 i przejąć we władanie Senat. O tym też drodzy przyjaciele pomysleć warto.
  Na dzisiejszych "polityków" oglądać się i liczyć nie należy. Utwierdzili nas w tym już zbyt wiele razy. Zbyt wiele.

GangDonlda. Mobbing czy szantaż?

Tajemnicą POliszynela jest, że są kwity na koalicjanta. To znaczy niby ich nie ma. , nie doszły albo krąża gdzieś po korytarzach .
Są na kursie i na ścieżce.
A może były w trumnie generała, zza której bronił sie mini_ster (no,teraz to juz chyba maxi_ster) obrony.
Wywijał tą trumną, jak SLD inną .

Tusk nie traci zaufania do Pawlaka. "Notatek nie było"

                            
Premier Donald Tusk powiedział, że nie otrzymał od podległych mu służb żadnej informacji ani notatki, która podważyłaby jego zaufanie do wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.

Powiedział co powiedział , tak samo jak Piłat, który napisał co napisał.

Ważniejsze jest czego NIE powiedzial. A nie powiedział że pan Pawlak jest osobą o nieskazitelnej przeszłości i ŻADNYCH " kwitów na niego być nie może. Nie powiedział też , że żadnej  notatki służb na Pawlaka nie ma , ale że jej nie otrzymał. A to różnica znakomita.
                                         
To topór kata zawieszony nad głową skazańca.
Nie zareagował też pan Pawlak i nie zdementował ani nie zażądał od mediów przeprosin  ani sprostowania wiadomości o liście żelaznym dla Klicha.

Jak wiadomo z histori PRL najwdzięczniejsze upadki przywódców państwowych były spowodowane niedomogami zdrowotnymi.Najgorzej było zachorowac w Moskwie bo tam lekarze słabi jak pacjenci. Jednego przywieziono prosto na Powązki. A tu gdy jest sytuacja że " każdy kłos na wagę złota" okazuje sie żed:

 ".....że nie będzie wszystkich członków PSL jak np. Waldemara Pawlaka, który jest chory. Będę głosował, popierając ministra Klicha
- powiedział Żelichowski".
No i wszystko jasne ?
Choroba szefa PSL musiała być chyba dość poważna bowiem ( życzymy panu Pawlakowi duuuużo zdrowia):
  1. O przebieg głosowania nad wotum nieufności wobec Klicha PO jest spokojna . - Jesteśmy spokojni o to głosowanie i jesteśmy pewni, że nasz koalicjant zagłosuje w obronie ministra Bogdana Klicha - powiedział szef zespołu szybkiego reagowania PO Paweł Olszewski.
  2.  Żelichowski najpierw stwierdził, że pomimo, iż w piątkowym głosowaniu nie będzie zarządzona dyscyplina klubowa, to nikt z PSL nie podniesie ręki za odwołaniem Klicha. - Posłowie PSL to są rozsądni ludzie, dlaczego miałaby być dyscyplina. (...) Na pewno nikt nie podniesie ręki, a jeżeli podniesie, to będzie ostatnia ręka, którą podniósł -
                                      
     Jak zagłosuje koalicyjne PSL nie było wiadomo do piątkowego popołudnia. Wtedy ludowcy podjęli         decyzję o wprowadzeniu klubowej dyscypliny i głosowaniu za odrzuceniem wniosku o wotum nieufności. Jednak poseł Kłopotek się od głosu wstrzymał.
No i jak powszechnie wiadomo, dzielnego ministra  sKWITOWANO.Może dalej mozolnie budować kolejną potęgę militarna w Europie:

           
Dla porządku przypomnę tylko :
     Mobbing - to termin wywodzący się z języka angielskiego od wyrazu "mob" co oznacza tłum, natłok, banda oraz  oznacza prześladowanie podwładnego lub współpracownika w miejscu pracy.
    Szantaż –przestępstwo, polegające na próbie zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania pod groźbą ujawnienia pewnych, częściowo lub w pełni prawdziwych informacji, których ujawnienie byłoby w opinii szantażującego dużą dolegliwością dla szantażowanego.

Niejako na marginesie należy zauważyć iż Donald Tusk uznał wniosek o wotum nieufności dla Klicha za element "smoleńskiej awantury", która ma być sposobem na osłabienie rządu. To szczere wyznanie należy chyba przypisać jakiejs chwilowej niedyspozycji pana Premiera. Zawodłem sie strasznie na nim. Wierzyłem bowiem, że PO to partia ze znakomitym zapleczem kadrowym.Że na miejsce każdego ministra jest wielu conajmniej równorzędnych następców. A tu okazuję się , że na miejsce nieudolnych ministrów maja jeszcze gorszych .
Pamiętaj o tym, pomatołku, przy urnie.  
Możesz mieć tylko gorzej. I to nie ja to powiedziałem a twój idol.

Aha!   Mało nie zapomniałem zapytać. To kto jest tym głównym HAKOWNICZYM w Polsce?

Kaczyński jestem.Genialnie genialne.

Kabaret Starszych Panów.   
W końcu dorosłem do tego aby zaprezentowac starszych panów. Kabaret który pamiętam ze swego dzieciństwa. Dziś (pomijając polityczną jego stronę), nie ma nic co mogłoby się intelektualnie do niego zbliżać. Nie zanosi się aby nawet mogło powstać. A szkoda. Bo ten Kabaret wypromował całą plejadę gwiazd.
Początek Kabaretu Jeremiego Przybory j Jerzego Wasowskiego datują się na paźdźiernik 1958r. Pierwsze programy nie były rejestrowane ale odtworzono je w latach 1978-80 ale już w innej obsadzie.
Tekst który za chwilę Państwo odtworzycie jest oryginalny i powstał w czasie, gdy jak myślę , BRACIA jeszcze nie myśleli zbyt poważnie o karierze która stała sie ich udziałem.
Jak to się stało,że brzmi tak aktualnie jakby był napisany najdalej rok temu nie wiem.

 Czasem kabaret przerasta życie . Czasem życie przerasta kabaret.

Niesamowity list 98-letniej kobiety do Banku.

Posłanka Mucha uważa ,że 85 letni człowiek nadaje sie tylko na eksponat w prosektorium  Akademii Medycznej ale  tu mamy przykład staruszki, ktorej intelekt jest jak wyborne wino. Im starszy tym lepszy, a dla pani poseł  nieosiągalny tak jak Mont Ewerest

                    
Pewna 98-letnia kobieta w Anglii, wyprowadzona z równowagi przez Bank, który zablokował jej czek  dla hydraulika, ponieważ oczekiwana emerytura dotarła do banku 3 nanosekundy później niz żądanie zapłaty.   Staruszce dodatkowo naliczono karę za wystawienie czeku bez pokrycia. Oczywiście dodatkowe przykrości dostarczył jej polski hydraulik, który za wykonaną pracę nie otrzymał zapłaty.
            

Może jeszcze nie wszystko funkcjonuje w Polsce w/g procedur tu opisanych ale zebranie odpowiedniego doświadczenia może zaprocentować owocnie w przyszłości.

Oto list:                           
Szanowni Państwo,      

   Piszę aby podziękować za niezrealizowanie mojego czeku, którym zamierzałam zapłacić mojemu hydraulikowi w zeszłym miesiącu.

   Z moich kalkulacji wynika, że 3 nanosekundy musiały dzielić moment otrzymania przez was mojego czeku do momentu wpłynięcia pieniędzy na moje konto, które miały go pokryć.

    Odwołuję się tutaj do zlecenia automatycznego przelewu, który otrzymuję - przyznam szczerze - od 38 lat.Jestem pełna uznania dla was, za stworzenie debetu na moim koncie w wysokości 30 funtów, jako kary za kłopoty spowodowane przez wasz bank.

     Moja wdzięczność sprawiła, że jeszcze raz przemyślałam sobie sposób zarządzania moimi finansami.  Zauważyłam, że muszę osobiście odbierać wszystkie listy i telefony od was, ale ilekroć ja próbuję się skontaktować z wami, czeka mnie żmudna konfrontacja z bezosobową, automatyczną, pozbawioną emocji jednostką, którą stał się wasz bank.

Od teraz to ja, podobnie jak wy, chcę współpracować wyłącznie z osobami z krwi i kości.
    Raty za moją hipotekę i pożyczki nie będą już dłużej płacone z automatycznego przelewu - będę przynosić je do waszego banku w formie czeku, zaadresowane imiennie z zachowaniem poufności do pracownika banku, którego wy wybierzecie. Musicie to zrobić, gdyż zgodnie z prawem pocztowym otworzenie koperty przez osobę nieautoryzowaną jest przestępstwem.

     Do niniejszej wiadomości załączam aplikację do kontaktu ze mną, którą musi wypełnić wasz pracownik chcący do mnie zadzwonić. Przykro mi, że zawiera ona aż 8 stron, ale muszę wiedzieć o nim przynajmniej tyle, ile bank wie o mnie.

    Koniecznie zwróćcie uwagę, że wszystkie kopie jego historii medycznej muszą być podpisane przez adwokata. Tak samo informacje o jego sytuacji finansowej muszą być (przychody, wydatki, aktywa, pasywa) odpowiednio udokumentowane. Wasz pracownik będzie zobligowany do posiadania numeru PIN, który będzie musiał podawać podczas rozmów ze mną. Naprawdę żałuję, że nie może mieć mniej niż 28 cyfr, ale, ponownie, wzoruję się tutaj na liczbie naciśnięć przycisków wymaganej do dostępu do moich usług bankowych przez telefon. Jak mówią, naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa.

   Pozwólcie mi jednak wyrównać szanse jeszcze bardziej. Kiedy będziecie do mnie dzwonić, musicie wybrać odpowiedni numer:

1. Umówienie się na spotkanie
2. Zaległe płatności
3. Przekierowanie połączenia do mojego salonu, jeżeli akurat tam będę
4. Przekierowanie połączenia do mojej sypialni, jeżeli akurat będę spała
5. Przekierowanie połączenia do WC, gdybym akurat oddawała się naturze
6. Przekierowanie połączenia na mój telefon komórkowy, gdyby nie było mnie w domu
7. Pozostawienie wiadomości na moim komputerze (wymaga hasła dostępu, które przekażę podczas  autoryzacji kontaktu)
8. Powrót do menu głównego i ponowne odsłuchanie opcji od 1-8
9. Ogólne skargi i pytania, które zostaną nagrane na pocztę głosową.

   Przy okazji możecie sobie posłuchać (za darmo) relaksującej muzyki, która będzie grała podczas trwania połączenia.W tym miesiącu będzie to mój ulybiony przebój " Oh mój banku , caly pięknie wyłożony w marmurach , ze strażnikami przy każdych drzwiach".

  Niestety, ale - ponownie was naśladując - muszę pobierać od was opłaty, związane z pokryciem nowej funkcjonalności zintegrowanej w moim telefonie.Będziecie otrzymywać rachunek za czytanie materiałów reklamowych i informacyjnych jakie mi przysyłacie, koszt 20 dolarów za strone formatu a-4. Będzicie też pokrywać koszt mojego czasu poświęcanego na udzielanie odpowiedzi na pytania zadawane przez waszych przedstawicieli w cenie  5 dolarów za minutę.

 Przyro mi, ale też biorąc z was przykład , wyśle wam wkrótce rachunek na zwrot kosztów jakie ponoszę w zwiazku z opracowaniem tych nowych zasad współpracy z Wami.

Życzę Wam pomyślności, mimo iż powoduję Wasze niższe zyski.

  Wasza Klientka.

PS.  List oryginalnie ukazał  się w 1999r. w dziale satyrycznym który redagował Peter Weer dla Courier Mail  w  Australii.Później krążył w internecie w różnych wersjach .Był nawet opublikowany w  The Times. Teraz rozpoczyna swoje kolejne życie.
(Podziekowanie dla anonimowego tłumacza wersji polskiej).            

Wnioski o dymisje to polityczna Donkiszoteria

Za chwilę postaram sie to udowodnić, ale najpierw wprowadzenie.
        Gdybyśmy mieli w Polsce do czynienia z ludźmi HONORU, odpowiedzialnymi, wiedzącymi co robią, wnioski opozycji o dymisję nie byłyby potrzebne. Osoba której przytrafiło się "nieszczęście", nawet  nie z jej winy , podałaby się sama do dymisji. W końcu po to instytucja DYMISJI istnieje. Brak nadzoru lub niewłaściwa koordynacja w sferze za którą jest minister odpowiedziany a w której dosżlo do wypadku, to  jego wina i dymisja bezapelacyjnie.
       Ale nie w Polsce. Spróbujcie znaleźć definicję dymisji .Praktycznie dzisiaj jest tylko lakoniczne:dymisja zwolnienie kogo ze stanowiska, złożenie z urzędu; rezygnacja (ustąpienie) z zajmowanego stanowiska. I to gdzie ? W słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego.
      Tak więc skoro jest to wyraz obcy i zwrot obcojęzyczny .Jak można się spodziewać że ten aby wbrew umiłowaniu polskości  proces miałby być zastosowany? My prawdziwi polacy brzydzimy się obcymi zwrotami i naleciałościami. Sure.Yes.OK.   Aby nie kusić złego, w Wikipedi nie ma polskiego tlumaczenia (wersji) dla angielskiego " RESIGNATION", czyli odpowiednika "dymisja".
                                
      Dymisje składa osoba, ktorej działalość , w zwiazku z brakiem efektów oraz w związku z powszechna krytyką, uznaje się za porażkę. Zdarza się, w odniesieniu do skrajnie nieodpowiedzialnych osób,że taka dymisja nie jest akceptowana , a "delikwenta" poprostu wyrzuca się z pracy. Dymisja jest szansą odejścia honorowego. Często umożliwia się osobie składającej dymisję wygłoszenie mowy pożegnalnej,wyjaśnienie przyczyn. Daje to szanse, szczególnie jeśli wystąpienie jest przekonujące a wina jest po stronie współpracowników , powrót do polityki.
                                        
    W naszej dzisiejszej polskiej "rzeczywistości" skladanie  przez PiS wniosków o dymisje czlonków administracji należy nazwać : głupotą, politycznym idiotyzmem,naiwnością ( niepotrzebne skreślić,pominięte dopisać).
    Dlaczego ? Ano dlatego ,że podejmowanie inicjatyw które wzmacniają  politycznego oponenta, to GŁUPOTA !
  Spyta ktoś ,czy ja jestem niespelna rozumu?. Jak to ? Przecież obnażamy nieudolność ministra i rządu.Naród widzi ich porażki. Ha,ha,ha,ha.
   Nic bardziej błednego.
    To co widzą Polacy to nieudolność opozycji , która nie potrafi osiągać politycznych celów (brak dymisji). Ponadto ludzie widzą siłę władzy, która potrafi bronić swoich ludzi, nawet jeśli popełnią błąd lub przestępstwo. Więc jak myślisz z kim wolą ludzie trzymać? Z nieudacznikami, pieniaczami z PiS, czy z protekcjonistyczna PO. Pytanie jak wynika z sondaży i wyników wyborów, retoryczne. Tak właśnie wbrew pozorom pozycja PO wzmacnia się a nie słabnie. Każdy woli być kumplem silniejszego a nie ofermy  popychanej przez każdego.
   Co więc może PiS zrobić. Ano dużo i do tego skutecznie.Skoro już mamy w Sejmie kabaretw którym jegomość Wicemarszałek w czasie poważnej debaty bawi się guzikiem od  mikrofonu, w którym Premier zamiast udzielać odpowiedzi na pytania robi karczemną awanturę pytającym. Skoro prezydent rozdaje odznaczenia osobom którym prokuratura powinna wręczać wezwania, trzeba się poprostu czynnie do tej zabawy włączyć.
                                               
   Zamiast wniosku o dymisję Klicha, PiS powinien wnioskować o przyznanie panu ministrowi Orderu, podwyżki uposażenia, dodatkowego urlopu oraz mianowania Marszałkiem Polnym albo Generalissimusem.
                                                  ( i taka wywieszka na drzwi gabinetu)
Uzasadnienie takiego wniosku byłoby TAKIE  SAMO  jak uzasadnienie do dymisji, bo przecież nic innego o tym nieudaczniku powiedzieć sie nie da.
       Czy coś sie na tym traci ? NIC. Ludzie usłyszą to co chcieliśmy powiedzieć, dymisji i ta i tak nie ma , ale napewno blokujemy jakiekolwiek  nagrody dla lebiegi a jeśli by je otrzymał, można podać to jako nasz sukces i wzywać do okazania wdzięczności.
         Ośmieszenie przeciwnika jest bardziej skuteczne niż jego pobicie. Przecież  PO stosuje skutecznie tą metode już conajmniej od pięciu lat. To dzieki ośmieszaniu i oczernianiu PiSu majar ezultaty takie, jakie dziś widzimy.
     Po kiego licha stosować taktykę gentelmenów, skoro ma się do czynienia z huliganem politycznym.  Łobuzem. Takiego można pokonać tylko jego bronią.
     Tak więc zamiast żądania dymisji pomyślmy jakich "precjozów " powinnismy domagać sie dla:
  Vincenta , Nieradka, Podkopywaczki, Dorsz Lady i całej plejady gwiazd nie Rządu.
 Musimy załatwić ich ŚMIECHEM. Polacy to lubią.
 PS.   PiS w eksperymentach z dymisjami przypomina dziecko, któremu rodzice już nie raz mówili aby nie wkładało palca do ognia albo nie sprawdzało językiem czy na  mrozie klamka  też zamarza.

Czy PiS-owi brakuje wIGORu ?

Skąd ta niemoc PiSu?Tak podchwytliwe pytanie przykuło moją uwage i to nie tylko z powodu Pytka-skarżypytka .
        Przeczytałem notkę która przypomina sytuacje w której ratownik rzucił tonącemu nadmuchiwana tratwe i kiedy ten sie na nią wgramolił  on zaraz spuszcza z niej powietrze.
 "Posłowie PiS wiedząc tyle, co przeczytali w artykule „Rzeczpospolitej” nt inwigilowania ś.p. prezydenta Kaczyńskiego mówią o polskiej Watergate.  Nawet „Rzepa” relacje z tego wystąpienia posłów PiS dała na dole piątej strony".
 Gdybym był złośliwy zapytałbym na której stronie w "Rzepie" posłowie PiS wyczytali wiadomości na których oparli swoje wystąpienia omawiane na stronie piątej.Dalej można zobaczyć jak pan Redaktor naIGORywa się    z PiSowców  którzy w swej naiwności w rzetelność  publikacji uwierzyli i mieli prawo przypuszcać że sa potwiedzone. Czyżby stosowano tą sama metode co pewna redaktor w wiadonej TV " jak bedą protestowac to się nad ranem sprostuje, a więc czytamy:
 "Nie wiedząc jeszcze prawie nic, nie mając potwierdzeń, nie znając szczegółów walą z najgrubszej rury w największy bęben"
  " z grubej rury w bęben"  Taka metaforę to chyba w kominie zapisać trzeba. Tym bardziej iż to co ja zuważam to jest rura z której ktoś usiłuje walić, ale nie w bęben tylko w PiS.

             
  Czy z tym przekąsem pod adresem "przyjaciół z PiS-u" to nie przesada?
 Opublikowano " bubel" a kiedy uczciwi ludzie uwierzyli zostają wykpieni?
 Jeśli się  zrobi retrospekcję do okresu kampani wyborów prezydenckich. Jeśli sobie przypomimy wolty wobec Jarosława Kaczyńskiego jakie mieliśmy okazję widzieć wówczas i często potem, nic już nie powinno nas dziwić. Wówczas to napisałem  notkę o przewrotnych dziennikarzach pt: " gdy słysze słowo dziennikarz siegam po kij i marchewkę" , za która mnie zresztą we wiadomym miejscu zbanowano.
Dziś potzrzebuję więcej marchewki oraz dłuży i grubszy kij.
        "PiS jest ogarnięty jakąś niemocą albo raczej mocą zrażania do siebie ludzi, którzy mogliby być ich sojusznikami czy sympatykami".
 PiS nie musi jak widać fatygować się aby zrażać. Jak widać inni robia to chetnie za nich , dla jeszcze innych POżytku. Jeśli takie zdanie ma być reką przyjaciela wyciągnietą na pomoc, to strzeż mnie Panie Boże od "przyjaciól" , a wówczas z wrogami sam sobie poradzę.
  I to by było na tyle, bo szkoda strzępić klawiaturę, aby opisywać dalsze przykłady hiporkyzji i faryzejskiej obłudy.
   Mamy jeszcze jednego strażaka gaszącego POżar , benzyną.
     ".....że to przez niechętnej jej media. Media są niechętne PiS, część mediów zwalcza i nienawidzi PiS, to prawda. Ale to tylko część prawdy..".
 A oto cała prawda o tym jak MEDIA "pokrywają" starania PiS-u jak choćby ostatnią konferencję prasową Jarosława Kaczyńskiego z doskonała prentatacja życiowych dla Polski problemów.
Jak "rzyjazna "Rzepa"pokryła dostarczone tam materiały . Na której stronie,Ile razy do nije wraca aby w szczególach przybliżyć problematyke czytelnikowi i pokazać prawdziwe oblicze PiSu ?
Ja mam wrażenie ,że to krycie wygląda tak jak to na fotce niżej. Pokryto niemal całkowicie.
                                      
   Cała prawda, całą dobę........

A staruszków gryzą muchy

      "Wesołe jest życie staruszka", śpiewali Starsi Panowie (dwaj), ale to było w czasach gdy muchy nie były tak dokuczliwe.
      "Tu biuścik zachwyci tam nóżka" . To,to nawet trzeba przyznać i w teraz może być prawdą , szczególnie jeśli chodzi o nózkę, czego o inteligencji i miłosierdziu powiedzieć się już nie da.
      Nie wiem komu przyszło do głowy budzić zimą ,muchę z anabiozy. Przcież jak się chce usłyszeć jakieś bzdury można z powodzeniem wykorzystać Stefka muchołapa a nie eksponat. Jak się czuje istota gwałtownie ze snu wybudzona, wie każdy.
     Mucha jak  to mucha przystąpiła do czynienia  tego, co umie robić najlepiej. Problemy wynikające z aktywności  muchy najlepiej opisał Jaroslav Haszek :
"Tutaj wisiał niegdyś obraz najjaśniejszego pana – ozwał się znów po chwili – akurat tam, gdzie teraz wisi lustro.– A tak, ma pan rację – odpowiedział Paliviec – wisiał tam, ale obsrywały go muchy, więc zaniosłem go na strych".
    Tak było i tym razem choć zamiast o obrazie(dzieło malarza) musimy mówic o obrazie.Tym razem trafiło na staruszków . Ale mimo wszystko, ja na strych wynieść się nie pozwolę.
  no to jakie jest pierwsze ?
     Już raz okazało się ,że   zapamietano najlepiej.
Tym razem trzeba było do wywiadu użyć głowy, no i efekt był taki:
  "Tylko jaki jest sens wykonywania takiej operacji u 85-latka, który nie chodzi i nie będzie
chodzić, bo się nie zrehabilituje?
"
Starsi ludzie przyzwyczajeni do traktowania wizyty u lekarza co dwa tygodnie jako rozrywki.”
     Tak bzyczy mucha ,że aż POgłos idzie.
     Poseł Mucha się tłumaczy, że źle autoryzowała wywiad.Przypuszczać należy,że podczas autoryzacji używana była ta sama głowa co w czasie wywiadu.Skutek widoczny.
    Tak. Jednak lepiej było nie eksperymentować i jak już trzeba było przyłożyć staruszkom ,lepiej było oddelegować nie muchę, a znawcę much, Stefana Muchołowskiego ?
    Skąd u młodej osoby o zaledwie dzisiaj wiotczejącym ciele,przekonanie,że gdy (jeśli) dociągnie do 85 -ki, właśnie z braku opieki nie umrze we własnych ekskrementach? A kolesi już dawno nie będzie.
PS. Paliviec dostał za swój uczynek 10 lat. Jaki order dostanie mucha od pałacowego?

"jaka wizyta taka inwigilacja"?

Nie podsłuchiwano Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, za sterami Tutki siedział pijany generał a do więzienia pójdziePiotr Kownacki, który rzekomo ujawnił poufnydokument służb specjalnych , którego (skoro nie było inwigilacji) być nie mogło .
   " Żeby dopaść domniemanego informatora, ABW sprawdzała naszepołączenia telefoniczne, rekonstruowała nasze ruchy po mieście, używała „metod operacyjnych”, o których funkcjonariusze nie chcieli mówić nawet prokuratorom, zasłaniając się tajemnicą. Prokuratura także nie pozostała bierna. Przesłuchano setki świadków: premiera, ministrów, szefów kancelarii, marszałków parlamentu. Sięgnięto nawet po billingi prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii ".(rp.pl)

        "polska afera Watergate?"

Nie no bez przesady. W Polsce nie ma Watergate, tak jak nie ma Londynu. Jest tylko Lądek Zdrój.

Prokuratura zaprzecza

Nie było inwigilacji Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki - powiedział prokurator Dariusz Ślepokura.
            
     Nie jestem tego taki pewien. Może tylko jeszcze rzecznik nie widział wszystkich dokumentów. Zapewne znajdą się też świadkowie , którzy potwierdzą że Premier nic o tym nie wiedział.Może coś leży w tajnej szafie. Ale skoro tajne, to skąd miałby wiedzieć. Przeciez nawet nie wie ,że kraj na skraju ruiny, a ta wiadomość jest przecież jawna.
     PiS zarzuca Agencji bezpieczeństwa Wewnętrznego bezprawną inwigilację prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony. Miało to mieć miejsce w związku ze śledztwem dotyczącym ujawnienia raportu na temat wyjazdu prezydenta do Gruzji. Ale zacytuję tu klasyka : " jaka wizyta, taka inwigilacja"
  Polska to nie tylko "zielona wyspa". To także "Kryształowa Dolina" ( skoro nie możemy mieć krzemowej).

wtorek, 1 lutego 2011

Błąd PiS który może kosztować przegranie wyborów.

    Na miejscu Jarosława Kaczyńskiego urwałbym łeb temu kto wymyślił idiotyczną komisje z idiotyczna nazwą.
   Jeśli nie da się czegoś określić jasno i prosto, powiedzmy jednym słowem, już zakrawa na matactwo. Tak też jest w przypadku:

Zespół ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji.

 Taka nazwa to HORROR. Nikt tego nie zechce spamiętać. Założę się, że twórca tego dziwoląga nie jest w stanie wypowiedzieć tej nazwy dwa razy pod rząd, bez trzech przejęzyczeń. Dlatego szczęśliwi antagoniści PiS już mają nazwe łatwą i skuteczną :

     " Zespół d/s monitorowania internetu "

To co wyczynia PiS to nie strzał w kolano. To samobójczy strzał prosto między oczy. Własne oczy.
    Dlaczego? PiS ma pamięć jak sklerotyk. Dobrą ale krótką. Czyżby zapomnaino dlaczego przegrano wybory      roku 2007 ? Dlatego ,że stworzono PSYCHOZĘ STRACHU przed pisowskim terrorem. Opowiadano jak o 6 rano przyjdzie CBA i wyważy drzwi, skuje cię w kajdanki i nie pozwalając wejść do łazieni wywiezie w nieznane miejsce. Teraz już są próbki jak będzie szczekaa cała mainstreemowa psiarnia:
        "Wolność przekazu, wolnością przekazu, ale racja musi być po stronie Prezesa! Nie może być tak, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i krytykował Prezesa lub Jego Partię, gdy mu przyjdzie na to ochota!"
     Czujecie "bluesa" w wykonaniu Hołdysa ? Policzyliście ilu młodych wykształconych z dużych i małych miast i wsi ma komputery i poczuje się zagrożonych. Czy KOMUKOLWIEK (nawet zwolennikom PiS)  spododoba sie monitoring komputera? Wiecie ilu modych siedzi przy kopmuterze , sączy piwko,ogląda pornuski a ten wredny Jarek,pewnie na lekach, każe ich szpiegować?
     Zaraz zobaczymy spoty w TVN z napisem : Komputer kontrolowany,KOMPUTER KONTOROWANY , tak jak pamiętamy ze stanu wojennego : rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana.
Czy trzeba lepszego skojarzenia aby wszystkich zrazic do PiSu?. czy trzeba do tego dużej wyobraźni ?
 Wygląda na to , że zbyt wiele maja w kierownictwie PiS ludzie BEZ wyobraźni !
      Juz pisałem kilkakrotnie o konieczności powołania sztabów startegicznych, takich jakie mają wszystkie liczące się partie na świecie. To jest przecież juz druga dekada XXI wieku. Idę o zakład ,że takie sztaby mają i PO i SLD.
               
     Nie tylko że je mają to jeszcze ze sobą wspólpracują . Bo o czym innym świadczy skład przyggotowywanego zespołu. Udziału odmówiły PSL i SLD (starzy wsólnicy) a PO oddelegował tylko JW ( jawny wspólpracownik) tylko po toa aby mieć wiadomości z pierwszej reki. Bedzie miał magnetofon lepszy niż Michink przy Rywinie.
    Pomysł powołania zespołu Macierewicza był trafiony. Jak mawiaja anglicy " brilliant". Ale to nie oznacza ,że każdy zespół bedzie jednakowo skuteczny. Pozostało SIEDMIU członków z PiS i całe odium które sygnalizoawłem wyżej na PiS spadnie.
Kilka dni temu pan Hoffaman mówił o wzrastającym zaufaniu do PiS . Za chwilę będzie to bezpowrotnie czas przeszły. Cytowana wyżej opinia komentatora będzie delikatną uwagą. Wspominałem o skojarzeniach ze stanem wojennym. Już sa i takie:
 "1984, jak w mordę strzelił... Promocja wolności poprzez cenzurę... A ministerstwo pokoju zajmie się prowadzeniem wojny".
albo takie bardzie stonowane:
"PiS z właściwą sobie niezdarnością zrobił coś, co każda partia polityczna i tak robi, tyle, że nie strzela sobie
przy tym w kolano
. Nic to nie ma wspólnego z cenzurą, działania Komisji Europejskiej są o wiele groźniejsze". Tylko komu będzie się chciało wdawac w szczegóły?
To racja co mówia działacze PiS ;
Mamy konkretne przykłady całych stron, czy forów, które kipią nienawiścią, obrażają konkretne osoby, w tym te które nie pełnią funkcji publicznych - mówi szef zespołu poseł Andrzej Jaworski. -Kipią nienawiścią d o PiS, czy także do innych partii politycznych - pytamy: - Do konkretnych osób, ale agresja skierowana do Prawa i Sprawiedliwości jest wyjątkowo duża - mówi poseł.
Ja powiem tak racja której nie da się wyegzekwować, zrealizować; to jest ona taka, jak trzecia góralska prawda .
     Jeszcze jest czas wycofać się z pomysłu i w związku ze zlekceważeniem pomysłu przez pozostałych obarczyć ich PEŁNĄ i wyłączną ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ za wszelkie przyszłe skutki.
    Nalezy natomiast przystąpić do propagandowej ofensywy. Każdy przypadek groźby karalnej zgłaszać do organów ścigania, organizować , tak jak to robiło PO, konferencje prasowe dla mediów zagranicznych, żądać od Tuska i ministrów reakcji na ujawniane zagrożenia. Każdy przedstawiciel PiS ,w każdej telewizyjnej rozmowie na żywo, powinien niezależnie od tematu ogłaszać publicznie to czym tu jest mowa. Społeczeństwo powinno mieć świadomość ,jakie zagrożenia są z winy PO. Nie należy posługiwać sie przykładami w których  mówi sie o osobach zagrożonych ,jako o członkach PiS. Nalezy mówić wyłącznie w kategoriach Obywateli RP.
   Gdyby istniały prawdziwe sztaby strategiczne nie musiałbym tego wyjaśniać. Jeśli PiS nie zrozumie o czym mówię, powinien się rozwiązać. Mam nadzieję, że skończy sie czas prowadzenia polityki w stylu niedouczonych "działaczy" PZPR z lat 50-tych. Ale jeśli dalej o startegi PiS decydują tacy"spin doktorzy"   jak ci ktorzy mieli kłopoty ze studiami (dzieki Bogu dziś są juz poza PiS),  to ja czarno widzę to ,co dziś dobrze się zapowiada.
  Dziś jeszcze nie jest za późno. W piątek niestety mleko może się rozlać .
 PS. Tylko później nie mówcie, że nikt nie ostrzegał. Nie zrobiono w Polsce dekomunizacji, ale deratyzacja w PiS pilnie potrzebna. Nie wszystkie szczury uciekły, nie wszystkie "milczące psy "zaszczekały, nie wszystkie "śpiochy" zostały wybudzone. Czeka nas jeszcze więcej takich " niespodzianek. Jeszcze nie idą na Maxa.

Nawet "parszywa 12" nie chce "najgłupszego ornitologa"

     Lekceważony przez wszystkich i traktowany, tak jak to jest naprawdę, jako POpychadło ornitolog Mareczek w kolejnym przypływie frutracji napadł na bezbronną kobietę. Podszyty tchórzem swoją ofiarę tym razem poszukał aż za Atlantykiem i napadł na Sarę Palin nazywając ją najgłupszą polityk w USA". Ot taka kołchoźnicza kultura pana doktora od siedmiu boleści.
       Jak wiadomo już nie tylko PiS nie zauważa go w kraju, nie odpowiada na zaczepki i traktuje jak zapsute powietrze w salonie, ale nawet "parszywa dwunastka" zdaje sie odtrącać "fruwającą gołębice" PJN (z przydatkiem nieznanym).
      Wczorajsze doniesienie rp.pl napawa optymizmem. Kluzikowcy już biorą się "za łby" i dzieląc skóre na niedżwiedziu , który jak wiadomo o tej porze roku jeszcze smacznie śpi.
     Jakubiak nie chce być przewodniczącą. Ja się jej wcale nie dziwię. Szefować w takim towarzystwie to ,,jak mówił Pawlak w "sami Swoi" , nie grzech ale wstyd. Będzie więc szefowa z  "łapanki" , ale mimo to stołka tak wybitnemu politykoznawcy jak Mareczek nie słychać aby proponowano. Powód do frustracji pierwszy.
     Każde ugrupowanie ma swojego "Wachowskiego". Takim " wachowskim" wśród rebeliantów stara się być pan Mojzesowicz który niejedną już partię doprowadził do rozkładu. Szczerze życzę mu skucesu tu gdzie kolejny raz robi za "szarą eminencję".
     Teraz o panach. Jak wiadomo czołowka intelektualna PJN miała kłopoty z nauką i albo , jak Olbrychski który do magisterki  uczył się lat 45, tak i "orły kluzikowej" albo jeszcze studów nie pokończyły albo miały z nimi potężne kłopoty. Można to sprawdzidzić w ich " curriculum vitae". Zaiste, jeśli takie potęgi intelektualne miałyby prowadzić ten kraj to" Boże Chroń Polskę". Kobiety okazały się w tym "towarzystwie" jedymi wyształconymi z dużego miasta i one zabieraja sie do kierowania. Panowie doktorzy (spin) okazjua się być takimi doktorami jak pewien " profesor" , profesorem.
     Zamienym także okazuje sie , że z zaprzańcami nie chcą podejmować współpracy ludzie, majacy własny  realny dorobek polityczny i uznanie środowiska potwierdzone w wyborach. Podobno odmówił współpracy nawet "kolega" Poncyliusza , Maciek Łukowicz z Wejherowa.Środkowy palec, to najczęściej oglądany przez rebeliantów argument  w odpowiedzi na propozycję przystapienia do PJN (coś tam).
    Wracajac do naszych "baranów". Otóż chyba zabrakło już naszemu bohaterowi polskiej śliny bowiem z braku argumentów w dyskusji o PiS przedrukowuje , opluwając Sare Palin" paszkwile amerykańskich lewaków jaikim zaszczycali kandydatkę na v-ce przeydenta DWA  LATA TEMU. Facetowi który może pisać swoje głupoty tylko dlatego, że Jarosław Kaczyński wpisał go odpowiednio wysoko na listę i dzięki temu ma pieniądze i zapewnioną europejską emeryturę zwracam uwagę. Sara Palin została wybrana GUBERNATOREM stanu Alaska w wolnych wyborach o jakich on nawet tak naprawdę nie ma pojęcia.
                                            
    W swojej zapalczywości i zaprzaństwie pan ornitolog nie jest nawet śmieszny. Jest żałosny.